|
Podatek od elektrowni wiatrowych
"Rzeczpospolita"
Rozmowa z Wojciechem Sztubą, doradcą
podatkowym, starszym menedżerem i koordynatorem usług podatkowych
Grupy Energetycznej Ernst&Young.
Na czym polega problem związany z podatkiem od
nieruchomości w przypadku turbin wiatrowych?
Inwestorzy w sektorze wytwarzania energii
przy zastosowaniu generatorów wiatrowych napotykają utrudnienia,
m.in. podatkowe. Dzieje się tak pomimo wyraznego promowania energii
ze zródeł odnawialnych w polityce rządów państw UE, a także części
polskiego ustawodawstwa, jednym z utrudnień jest niepewny status
podatkowy generatorów wiatrowych. Wobec braku jednoznacznych przepisów,
zachodzi ryzyko opodatkowania wartości całego wiatraka - od fundamentu
po łopaty wirnika - podatkiem od nieruchomości. Taki wariant opodatkowania
czyniłby Polskę niekonkurencyjnym terenem dla inwestycji tego
typu, ponieważ 2% wartości całej instalacji rocznie to koszt,
jakiego nie ponosi się w innych państwach.
Z czego wynika niepewność, o której pan mówi?
Po pierwsze z faktu, iż ten sam generator,
jest inaczej traktowany w przepisach o amortyzacji, a inaczej
w prawie budowlanym. W myśl Klasyfikacji Środków Trwałych cały
wiatrak, łącznie z fundamentem, stanowi maszynę energetyczną.
W tym ujęciu opodatkowanie podatkiem od nieruchomości w ogóle
by nie wystąpiło. Z kolei prawo budowlane, nie odnosząc się wprost
do generatorów, podaje ogólną definicję budowli. Na tej podstawie
generator stanowi budowlę co najmniej w części, ponieważ spełnia
przesłankę trwałego połączenia z gruntem. Budowla zaś podlega
opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości w zasadniczej wysokości
2% jej wartości początkowej.
Po drugie, utrwalił się niekorzystny precedens
z masztami nadawczymi operatorów GSM, które często traktuje się
jako budowle razem z aparaturą nadawczą. W takich okolicznościach,
inwestor musi się liczyć z tym, że każda gmina inaczej zinterpretuje
przedmiotowe przepisy. W dodatku Ministerstwo Finansów odmawia
skoordynowania praktyki urzędniczej w tym zakresie.
Dlaczego ?
Z moich rozmów z Departamentem Podatków Lokalnych
i Opłat wynika, że resort niechętnie zajmie stanowisko w tej sprawie
dopóki nie stanie się ona przedmiotem szerszego sporu.
Jak zatem pańskim zdaniem należy interpretować
obowiązujące przepisy ?
W moim przekonaniu możliwy jest kompromis
pozwalający pogodzić interesy wszystkich stron. jako że z punktu
widzenia prawa budowlanego decydujący jest charakter połączenia
obiektu z gruntem, należy rozważyć przeprowadzenie logicznej granicy
pomiędzy tą częścią generatora, która trwały związek wykazuje,
a tą, która z gruntem związana jest w sposób nietrwały. Przeprowadzenie
takiego podziału nie jest trudne.
Współcześnie montowane generatory wiatrowe
składają się z trwale z gruntem związanego fundamentu z osadzonym
w nim pierścieniem montażowym, do którego przy użyciu śrub (czyli
w sposób nietrwały) "przykręca" się słup wraz z turbiną
i pozostałymi elementami. Nietrwałość tego łączenia potwierdza
także fakt, iż wskutek szybszego zużycia części naziemnej generatora
zakłada się jej wymianę nawet do kilku razy, bazując cały czas
na tym samym fundamencie.
Stąd, uprawnione jest opodatkowanie podatkiem
od nieruchomości tylko tej części generatora, która stanowi budowlę,
czyli fundamentu, natomiast pozostała część, jako urządzenie,
opodatkowaniu podlegać nie powinna.
Co stoi na przeszkodzie stosowaniu pańskiej wykładni
?
Nie widzę przeszkód wynikających z przepisów
prawa. Utrudnieniem podstawowy jest brak jednolitej praktyki urzędniczej,
co kreuje określone ryzyko po stronie inwestorów.
Co wobec tego proponuje pan inwestorom ?
Trudno wskazać jedno uniwersalne rozwiązanie,
jeśli np. firma zamierza postawić pewną liczbę farm wiatrowych
na terenie jednej gminy, najlepiej podjąć.indywidualne negocjacje
z organem podatkowym tejże gminy. W przypadku masowych inwestycji
na terenie kilkudziesięciu gmin warto pomyśleć o rozwiązaniu systemowym,
wspartym opinią niezależnego eksperta w zakresie klasyfikacji
obiektów budowlanych.
Z uwagi na liczną grupę zainteresowanych
przedsiębiorców, wskazane jest połączenie sił w celu uzyskania
pełniejszej reprezentacji interesów tego podsektora w dążeniach
do zapewnienia jednolitego traktowania podatników we wszystkich
gminach. Zorganizowana grupa inwestorów miałaby znacznie większe
szansę na podjęcie skutecznych negocjacji, także z resortem finansów
i - co może okazać się nieuniknione - z Ministerstwem Infrastruktury.
W chwili obecnej prowadzę działania zmierzające
do skupienia szerszego zainteresowania wokół tej inicjatywy.
Rozmawiał KK. "Rzeczpospolta"
|