Menu:

| NOWOŚCI | O NAS | NASZA OFERTA | W MEDIACH | DOWNLOAD | KATALOG FIRM | FAQ | RÓŻNE

| ARTYKUŁY | PORADNIK | EKONOMIA | TECHNIKA | EKOLOGIA | PRAWO | FARMY WIATROWE | GALERIE

W dziale...


Zapisz się...

Jesli chcesz być informowany o nowosciach z zakresu elektrowni wiatrowych i aktualizacjach serwisu wpisz swój adres e-mail.
Zapisz Usuń

Adresy będa wykorzystane tylko przez serwis "Elektrownie-wiatrowe" i nie będą udostępniane do innych celów.

Certyfikaty Energii Odnawialnej - idea czy rzeczywistość

 

Autor: Jarosław Mroczek
Prezes Zarządu VIS VENTI Towarzystwa Wspierania Elektrowni Wiatrowych
Prezes Zarządu EPA Sp. z o.o. - współrealizatora największych zrealizowanych i planowanych parków wiatrowych w Polsce (zrealizowanych 23 MW, zakontraktowanych na rok 2002 - 40 MW)

 

Dynamiczny rozwój produkcji energii elektrycznej ze zródeł odnawialnych, spowodował, że kraje europejskie stanęły przed problemem - w jaki sposób pogodzić niewątpliwe zalety liberalizującego się rynku energii elektrycznej, większych niż przeciętne kosztów wytwarzania energii ze zródeł odnawialnych i jednocześnie pozytywnego efektu ekologicznego związanego z energią elektryczną wytwarzaną w tzw. czystych ekologicznie zródłach.

W naszym kraju stoimy przed bardzo podobnym problemem, choć dynamiczny rozwój odnawialnych zródeł energii jest jeszcze przed nami. Ostatnie dwa lata pokazują to bardzo dobrze. Dwa jakże różne rozporządzenia Ministra Gospodarki, niosły z sobą zawsze jedną ideę - ochrona i wsparcie dla producentów energii elektrycznej ze zródeł odnawialnych. Choć zaproponowane rozwiązania na pewno nie są doskonałe, to przecież wpisują się w długofalową strategię rozwoju kraju - poprawy jakości otaczającego nas środowiska naturalnego.

Próbą stworzenia modelowego rozwiązania jest pomysł na "nową walutę" w handlu energią odnawialną. W kilku krajach europejskich funkcję takich nowych pieniędzy mają pełnić Certyfikaty Zielonej Energii ( Tradeable Green Certifacates, TGC ).

Czemu mają służyć, jaką funkcję pełnić, dlaczego są szansą na unifikację zasad handlu energią odnawialną - spróbuję opisać poniżej.

Polityka w znaczący sposób wpływa na kształtowanie się rynku energii odnawialnej. W Unii Europejskiej najważniejszym dokumentem regulującym politykę energetyczną jest zobowiązanie do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych ( GHG - greenhouse gas ) zawarte w tzw. protokole z Kyoto ( 1977 ). Dokument ten mówi między innymi o konieczności zastępowania konwencjonalnych zródeł energii elektrycznej ( szczególnie tych, które są głównym zródłem emisji GHG ), ˇródłami ekologicznie pozyskiwanej energii elektrycznej. Innym nie mniej ważnym dokumentem UE jest proponowana dyrektywa dotycząca zródeł odnawialnych, której wejście w życie planowane jest jeszcze w tym roku, zakładająca wzrost udziału energii wyprodukowanej ze zródeł odnawialnych w skali całej Unii, do poziomu 12% w roku 2010, ale już 8,5% w roku 2006. Każdemu krajowi przypisano konkretne wielkości - limity energii odnawialnej. Jednocześnie należy pamiętać, że pod wpływem polityki legislacyjnej UE, rynki energii w krajach członkowskich liberalizują się, Europa nieodwołalnie zmierza do utworzenie wspólnego rynku energii. Twórcy polityki zmuszeni są do przystosowania się wymogów zliberalizowanego rynku i nieuniknionego rozwoju energii odnawialnej.

Idea TGC zwanych również Certyfikatami Zielonej Energii, lub Certyfikatami Energii Odnawialnej, jest akceptowana przez większość krajów UE. Zasadza się ona na założeniu, że każde ˇródło energii odnawialnej generuje dwa rodzaje zysku - fizyczny, czyli energię elektryczną oraz trudniejszy do zdefiniowania "zysk ekologiczny". Produkty mogą być rozdzielone, tak by handel nimi odbywał się osobno. Wyprodukowana energia elektryczna jest dostarczana natychmiast do standardowej sieci dystrybucji, "zysk ekologiczny" - ta specyficzna wartość dodana, może być wykorzystana zupełnie osobno, w innym czasie i miejscu.

"Zysk ekologiczny" to właśnie proponowane papiery wartościowe TGC, których wartość odpowiada ilości wyprodukowanej energii elektrycznej. Każdy certyfikat posiadać będzie dokładne informacje, takie jak: rodzaj wykorzystywanej technologii ( np. energia z turbin wiatrowych, z hydroelektrowni, itd. ), datę wyprodukowania energii, miejsce w którym została wytworzona, kraj pochodzenia. Ten papier wartościowy będzie dowodem na wyprodukowanie konkretnej ilości energii, i jako taki będzie mógł służyć jako oficjalny dokument stwierdzający wywiązanie się ze zobowiązań wobec władz lub klientów, a poza tym chronić będzie przed pobieraniem opłat większych niż wynikałoby to z ilości rzeczywiście wyprodukowanej energii. System ten będzie mógł działać efektywnie jeśli rozwiąże się problem z organizacją całej machiny administracyjnej umożliwiającej wystawianie certyfikatów, prowadzenie kontroli produkcji przez poszczególne generatory, rejestrację i ewidencjonowanie pochodzenia, unieważnianie certyfikatów po ich wykorzystaniu lub sprzedaży, rozwiązywanie sporów.

Jeżeli na pierwszy rzut oka jest to tak skomplikowane to wobec tego czy warto tworzyć taki pozornie złożony system. Wraz z postępem liberalizacji rynku energii, władzom poszczególnych krajów, coraz trudniej będzie spełniać zobowiązania wynikające z polityki proekologicznej bez naruszania zasad konkurencji, nieinterwencji państwa, ochrony konsumenta oraz innych reguł panujących na scentralizowanym europejskim rynku energii elektrycznej. Z drugiej strony oczywiste jest, iż interwencje rządów będą musiały być coraz częstsze, tak by wypełnić zobowiązania z Kyoto. Konwencjonalne zasady rynkowe nie wpłyną na zmniejszenie emisji GHG, jedyną więc drogą pozostaje zbliżenie do siebie polityki dążącej do liberalizacji rynku energii elektrycznej i ochrony środowiska.

Poprzez system Certyfikatów Energii Odnawialnych możemy bezpośrednio wpływać na:

- unifikację różnych instrumentów politycznych - wszechstronność certyfikatów oznacza możliwość zastąpienia lub zintegrowania różnych instrumentów, takich jak podatki od zanieczyszczania środowiska ( emisji GHG ), obowiązek dostarczania określonych ilości energii odnawialnej, stałe wysokie ceny dla energii ze zródeł odnawialnych, itp.

- umożliwienie handlu różnymi produktami - system TGC, jak pamiętamy, umożliwia prowadzenie handlu dwoma niezależnymi produktami. Poprzez istnienie dwóch rynków producenci mogą lepiej wpływać na ceny ich produktów,

- efekty ekonomiczne u kupujących energię - dostawcy energii elektrycznej na rynek lub inni przedsiębiorcy obciążeni ustawowym obowiązkiem związanym z energią odnawialną, powinni mieć możliwość zakupu wymaganych TGC po niższych cenach. Konkurencyjny rynek certyfikatów powinien wpłynąć na wypełnienie zobowiązań, zmniejszając jednocześnie obciążenia klientów

- zapewnienie niezawodności oraz wyeliminowanie nieuczciwej konkurencji - zakładając, że system TGC wsparty będzie odpowiednio działającą strukturą administracyjną, wszyscy jego członkowie będą mogli mieć pewność co do wiarygodności certyfikatów

- nieuczciwych producentów - każdy certyfikat jest jednostkowy i "przypisany" do określonego zródła energii. Proces unieważnienia ( jego "konsumpcja" ) certyfikatu, eliminuje go jednoznacznie z systemu, nie będzie możliwości wielokrotnego pobierania opłaty za tę samą wyprodukowaną energię.

Rynek TGC cechuje się również ogromną wszechstronnością:

- wszechstronność techniczna - system TGC integruje różne technologie odnawialne, działające w różnych miejscach, w różnym czasie

- wszechstronność rynkowa - TGC jest instrumentem handlowym, który spełnia wymagania coraz bardziej skomplikowanego i zróżnicowanego rynku. Klienci mają zdecydowanie większy wybór zródeł , z których pochodzi kupowana energia. Certyfikaty Energii Odnawialnej pomogą w identyfikacji produktów znajdujących się na rynku, takich jak najczystsza energia pochodząca wyłącznie ze zródeł odnawialnych, nie mająca żadnego negatywnego wpływu na środowisko.

- wszechstronność polityczna - TGC mogą być przydatne przy wprowadzaniu różnych instrumentów regulujących oraz przy integracji ekonomicznej na różnych poziomach ( różne systemy dla np. krajów skandynawskich i krajów basenu morza śródziemnego ).

 

Kilka krajów Unii poczyniło już wiele by wprowadzić systemy oparte na idei TGC. W Holandii od 1988 roku funkcjonował system tzw. "zielonych etykiet" dla energii elektrycznej pochodzącej z odnawialnych zródeł energii. Dania przygotowuje się by w roku 2002 wprowadzić system rozdzielający energię od "zysku ekologicznego". Opierać się on będzie na stałych cenach dla jednostki energii - na poziomie 0,33 DKK/kWh oraz dodatkowej wartości opartej na certyfikacie, którego cena zdefiniowana została w ramach widełek od 0,1 DKK/kWh do 0,25 DKK/kWh. Kilka innych państw, wśród nich Włochy, Belgia, a ostatnio Wielka Brytania, rozpoczęło prace nad swoimi własnymi systemami. Sześć państw członkowski UE pracuje obecnie nad systemem "zielonych certyfikatów", inne pilnie im się przyglądają. Interesujący jest fakt, iż pomimo wspólnego punktu, jakim jest idea, wypracowane systemy posiadają własne, unikatowe cechy. W Belgii certyfikaty międzynarodowe nie będą mogły być podstawą do wywiązania się ze zobowiązań energetycznych, ponieważ belgijski rząd dąży do rozwinięcia wewnętrznego systemu odnawialnych zródeł energii. We Włoszech certyfikaty będą ważne tylko przez rok, zagraniczne zaś tak długo, jak będą zgodne z wewnętrznymi wymogami (na przykład uznawane będą tylko zródła wybudowane po 1999 roku). W Wielkiej Brytanii dostawcy energii będą mieli możliwość "wykupienia" zobowiązania (zapłaty konkretnej stawki za kWh niespełnionego zobowiązania). Rozwiązanie takie skutecznie ograniczy wzrost cen certyfikatów i ochroni konsumentów przed znaczącym wzrostem cen. Zagraniczne certyfikaty będą uznawane na terenie Wielkiej Brytanii, pod warunkiem zawarcia trwałych i wiążących umów.

Zyski z handlu "zielonymi certyfikatami" znacznie wzrosną, gdy rynek ulegnie rozszerzeniu na wszystkie kraje członkowskie UE, lub nawet poza nie. Większa płynność, większa ilość graczy, zwiększona różnorodność i stabilność cen rynkowych, zmniejszenie ryzyka zachwiania cen pod koniec okresu ważności certyfikatów oraz inne zyski są w zasięgu ręki. System spełnia swoje założenia również na poziomie ogólnoeuropejskim - cele stawiane przed energetyką odnawialną powinny zostać osiągnięte z minimalnym kosztem dla odbiorców, poprzez wykorzystanie zasobów w najbardziej ekonomiczny sposób, na przykład biomasy w Skandynawii, wiatru na zachodnich wybrzeżach Europy czy energii słonecznej na południu. Taki kierunek rozwoju będzie wymagał od państw członkowskich poparcia idei wspólnego rynku i nawiązania wzajemnych kontaktów.

Obecnie działa kilka organizacji promujących ideę rynku "zielonych certyfikatów" w skali europejskiej. Najważniejsza z nich to System Certyfikatów dla Odnawialnych zródeł Energii (Renewable Energy Certificate System, RECS), samofinansująca się grupa łącząca interesy władz i sektora energetycznego w najważniejszych krajach członkowskich UE. Rozwój RECS trwał ponad rok; obecnie grupa ta planuje uruchomienie próbnego rynku TGC w celu pokazania możliwości przyszłego rynku, oraz w celu "zasiania ziarna" pod przyszły, międzynarodowy rynek TGC. Kraje, które wezmą udział w tym pilotażowym projekcie to Norwegia, Niemcy, Belgia oraz prawdopodobnie Holandia i Wielka Brytania.

Największą inicjatywną zainteresowaną rozwojem TGC, nie posiadającą samodzielnych zródeł finansowania, jest Europejski Projekt na Rzecz Handlu Certyfikatami Energii Odnawialnej (European Renewable Electricity Certificate Trading Project, RECerT). Inicjatywa ta jest współfinansowana przez Komisję Europejską i działa na obszarze 16 państw Europy (UE oraz Norwegii); kierowana jest przez Energy for Sustainable Development (Energię dla Wspierania Rozwoju) z Wielkiej Brytanii. Projekt, którego czas trwania zaplanowany został na 18 miesięcy, zakłada wspólne badania, wymianę informacji i doświadczeń i serię krajowych i międzynarodowych warsztatów. Członkami projektu są niektóre z największych europejskich firm energetycznych, konsultingowych i badawczych.

Jedną z najciekawszych propozycji wysuniętych przez RECerT jest uruchomienie ogólnoeuropejskiej sieciowej symulacji rynku TGC, która powinna zostać uruchomiona na początku 2001, przy wykorzystaniu platformy internetowej OM Environment Exchange. Pozwoli to szerokiej rzeszy przyszłych graczy zapoznać się z możliwościami i prawdopodobnym wizerunkiem rynku TGC; w symulacji może wziąć udział praktycznie każda firma czy też organizacja.

Projekt RECerT jest złączony z dwoma innymi projektami, również współfinansowanymi przez Komisję Europejską. InTraCert zajmuje się badaniem wpływu TGC na rynek innych nośników energii odnawialnej, takich jak ciepło czy paliwa samochodowe, oraz interakcją TGC z ograniczaniem emisji związków węgla. ELGREEN zaś bada możliwości utworzenia podstaw wspólnego rynku "zielonej energii" .

Pionierskie niemieckie badania w ramach Projektu RECerT w tej dziedzinie pozwoliły na ustalenie prawdopodobnych rozmiarów przyszłego europejskiego rynku TGC. Model przyjęty przez niemieckich naukowców jest jednak dość niepewny, ponieważ ze względu na dużą ilość zmiennych konieczne było poczynienie pewnych założeń i uogólnień. Pomimo to przy założeniu, że wszystkie 15 państw - członków UE bierze udział w handlu TGC w celu osiągnięcia udziału energii odnawialnej w całkowitej puli energii tak jak zaproponowano w projekcie unijnej dyrektywy, wielkość rynku szacuje się na ponad 100 TWh certyfikatów w 2010 (jedną trzecią całkowitej produkcji "zielonej energii" w państwach UE) o wartości ponad 3 miliardów Euro (2,6 miliarda $). Zakładając udział tylko pięciu państw, i osiągnięcie skromniejszych, wewnętrznych limitów, wówczas rynek międzynarodowy będzie miał wielkość około 30 TWh i wartość trochę powyżej 200 milionów Euro.

Istnieje dość poważne, rosnące wciąż zainteresowanie ideą międzynarodowego handlu TGC ze strony przedsiębiorstw energetycznych. Sześć spośród 15 państw członkowski UE zamierza wprowadzić wewnętrzny system "zielonych certyfikatów". Z drugiej strony wciąż istnieje wiele barier, które muszą zostać pokonane zanim możliwe będzie stworzenie międzynarodowego rynku. Stworzenie uniwersalnego systemu wymagało będzie wzajemnych, międzypaństwowych ustaleń dotyczących wzajemnych umów, prawnej formy certyfikatu, kwestii czy rząd ma prawo interwencji na rynku certyfikatów, oraz które ze zródeł odnawialnych będą uznawane. Logicznie rzecz biorąc musi powstać przepis na poziomie UE, by stworzyć podstawy takiego systemu.

Elementy wymagane do ułożenia tych certyfikatowych puzli są od siebie odległe, i zdaje się że przez najbliższy czas tak pozostanie. Proponowana unijna dyrektywa dotycząca zródeł odnawialnych oddala nas od ustalenia wiążących stóp wzrostu, dryfuje w stronę zasady subsydiowania, i pozostawienia skali przyrostu środków na jego osiągnięcie w gestii poszczególnych państw. Co za tym idzie, obecne zróżnicowanie polityki proekologicznej w Europie - zwalnianie z podatków zródeł produkujących energię z węgla, subsydiowane taryfy, zobowiązania konsumentów i producentów, rozwój wolnego rynku, subsydiowane inwestycje - utrzyma się co najmniej do 2005 r. Dodajmy do tego pewny opór ze strony niektórych rządów przed wprowadzeniem centralnie regulowanego, wspólnego rynku - widać, że przyszłość TGC jest jeszcze bardzo odległa.

Nie jest trudno zdefiniować "ekologiczne zyski" jako obniżenie emisji związków węgla i pozwolić energii odnawialnej stanąć u boku środków dążących do redukcji emisji GHG . Jednakże zródła odnawialne w najbliższym czasie będą drogim rozwiązaniem jako metoda redukcji GHG; rządy będą je wspierać raczej jako ˇródło rozwoju rynku energetycznego i promocji wewnętrznej.

Regulacje UE dotyczące pomocy państwa i konkurencji coraz bardziej utrudniają korzystanie z hojnych, subsydiowanych stawek za energię odnawialną. Co więcej, wydaje się iż w końcu Europa wytworzy jeden wspólny, prawdziwy rynek energii, rynek wolny i z pełnym dostępem do infrastruktury poszczególnych państw. Certyfikaty Energii Odnawialnej będą wtedy prawdopodobnie jedynym możliwym instrumentem rozróżniającym tą energię od energii konwencjonalnej.

Polska jako przyszły członek struktur UE, powinna już dziś włączyć się w prace nad systemem TGC lub podobnym. Nasz system energetyczny za kilka lat będzie podlegał takim samym prawom jakie dzisiaj kształtują się w innych krajach Unii. Chcąc mieć wpływ na ostateczny kształt systemu, musimy być obecni we wszystkich inicjatywach dotyczących tego dynamicznie rozwijającego się rynku.

 

Jarosław Mroczek

Strona główna | Oferta | Media | Katalog firm | Artykuły | Poradnik | Technika | Ekonomia | Ekologia | Prawo | Farmy | Galerie

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Created by Paweł Premicz 2000-2006 KVM