Menu:

| NOWOŚCI | O NAS | NASZA OFERTA | W MEDIACH | DOWNLOAD | KATALOG FIRM | FAQ | RÓŻNE

| ARTYKUŁY | PORADNIK | EKONOMIA | TECHNIKA | EKOLOGIA | PRAWO | FARMY WIATROWE | GALERIE

Archiwum...





Zapisz się...

Jesli chcesz być informowany o nowosciach z zakresu elektrowni wiatrowych i aktualizacjach serwisu wpisz swój adres e-mail.
Zapisz Usuń

Adresy będa wykorzystane tylko przez serwis "Elektrownie-wiatrowe" i nie będą udostępniane do innych celów.

Czerwiec 2002

 

Gazeta Wyborcza 2002.06.01

Wiatrakowy boom

Do 2020 roku wiatr może generować 12% światowej energii przy założeniu, że zapotrzebowanie na nią wzrośnie dwukrotnie - wynika z raportu międzynarodowej organizacji ekologicznej Greenpeace.

Jeżeli ten cel zostanie osiągnięty, łączna moc elektrowni wiatrowych wzrośnie do 1,23 miliona MW, pracę w sektorze będzie miało 1,5 miliona osób, a emisja dwutlenku węgla spadnie o miliony ton - twierdzi Greenpeace. Organizacja uważa, że scenariusz taki jest całkowicie realny. Powstał on na podstawie analizy poziomu wykorzystania energii w różnych krajach i informacji zebranych od producentów turbin do wiatraków. Stworzenie odpowiedniej infrastruktury i budowa wiatraków kosztowałaby jednak aż 600 miliardów dolarów. To dużo, ale ta suma jest do zaakceptowania - uważają autorzy.- Wystarczy uświadomić sobie, że w ubiegłym dziesięcioleciu na całym świecie w sektor energetyczny inwestowano łącznie średnio 170 - 200 miliardów dolarów rocznie.

Wykorzystanie wiatru do produkcji energii już się bardzo zwiększyło. Od 1996 roku łączna moc elektrowni wiatrowych wzrosła trzykrotnie (do blisko 24 tys. MW), czyli znacznie więcej niż przewidywano w poprzednich raportach Greenpeace. Obecnie 55 tysięcy wiatraków produkuje dość energii, by zaspokoić zapotrzebowanie 35 milionów osób w 45 krajach. Wprawdzie w skali świata udział wiatru w produkcji energii jest znikomy (ok. 0,4%), jednak w wielu krajach jego rola jest o wiele większa.

Jak podaje American Wind Energy Association, w 2001 roku aż 72% energii wiatrowej powstało w Europie, 17% w USA. Największe znaczenie gospodarcze wiatr ma w Danii, gdzie aż 18% energii powstaje przy jego wykorzystaniu. W niektórych regionach tego kraju w bardzo wietrzne dni udział ten sięga nawet 50%. Wiatr zaczęły też doceniać niektóre państwa rozwijające się. Liderem w tej grupie są Indie, gdzie utworzono nawet specjalne ministerstwo ds. niekonwencjonalnych ˇródeł energii. Firmy działające w branży mogą liczyć na wiele ulg i subwencji, np. elektrownie wiatrowe są zwolnione z płacenia podatku dochodowego przez pierwszych dziesięć lat od momentu powstania. W efekcie od 1996 roku ilość energii produkowanej za pomocą wiatru wzrosła w Indiach prawie dwukrotnie (do 1,5 tys. MW w skali roku). Niektórzy analitycy liczą na to, że w przyszłości będzie to nawet 45 tys. MW.

Co jest przyczyną wiatrakowego boomu? Według Greenpeace budowanie wiatraków jest coraz bardziej opłacalne. Poza tym więcej państw chce wykorzystać wiatr do zmniejszenia zależności od tradycyjnych surowców energetycznych, coraz większe znaczenie mają też względy ekologiczne. Jak jednak twierdzą autorzy raportu, takie nastawienie polityków to wciąż raczej wyjątek niż reguła. - Jedyną przeszkodą dla rozwoju sektora jest ślepota polityków, którzy nie maja pojęcia jak wiele energii można wyprodukować dzięki sile wiatru - powiedział agencji Reuters Corin Millais z Greenpeace. Autorzy raportu zarzucają rządom, że wciąż mocno subsydiują produkcję energii opartą na tradycyjnych surowcach.

W wielu regionach podstawowym ograniczeniem jest brak wiatru. Wiatrowy potencjał mierzony jest w kilometrach kwadratowych terenów możliwych do zagospodarowania, na których wiatr wieje średnio z prędkością co najmniej 5 - 5,5 metra na sekundę 10 metrów nad ziemią.

Najmniej wiatrowych zasobów ma Australia (tylko 3%), a najwięcej Ameryka Północna (aż 29%). Na Europę Wschodnią i ZSRR przypada 21%. Poza tym, mimo, że wykorzystanie wiatru do produkcji energii niesie ogromne korzyści dla środowiska, pojawiły się też "skutki uboczne". Wiele wysokich wiatraków (czyli o wysokości przeszło 100 metrów) okazało się przeszkodą na trasie wędrówek ptaków, które często giną w śmigłach urządzenia. Kręcące się śmigła powodują również powstawanie ogromnych, przemieszczających się cieni, które u okolicznych mieszkańców mogą prowadzić do zakłóceń pracy błędnika.

 

Kurier Szczeciński 2002.06.12

Krocie na wiatrakach

Na krociowe zyski liczą w ciągu najbliższych lat władze gminy Chociwel. Ma ich dostarczyć budowa potężnej farmy elektrowni wiatrowych. Inwestycją jest zainteresowana jedna z berlińskich firm zajmujących się pozyskiwaniem energii ze ˇródeł odnawialnych. Jeśli pomysł się powiedzie, tylko na podatku od nieruchomości gmina zarobi rocznie blisko 10 milionów złotych.

Od pomysłu do jego realizacji jest jeszcze daleka droga, ale samorządowcy już rozpoczęli starania o wydzierżawienie od szczecińskiego oddziału Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa gruntów pod budowę farmy wiatraków. W grę wchodzi 200 hektarów ziemi. To grunty IV i V klasy. Ekologiczne elektrownie mają być zlokalizowane na dwóch obszarach - pomiędzy miejscowościami Kamienny Most, Starzyce i Długie oraz w okolicach Starzyc i Lisowa. Rozmiar inwestycji jest potężny. W planach jest bowiem postawienie blisko 50 siłowni wiatrowych, każda o wysokości 115 metrów i mocy 1,5 MW.

- Rozmowy z berlińskim inwestorem przebiegają pomyślnie, wiele jednak będzie zależało od wyników badań wietrzności terenów, na których staną wiatraki - ocenia Paweł Pieczonka, burmistrz Chociwla.

Według ekspertyzy przygotowanej przez Instytut Meteorologii, warunki są korzystne. Ale nie zmienia to faktu, że pomiary siły wiatru będą trwać jeszcze dwanaście miesięcy. Poza tym radnych czeka jeszcze dokonanie zmian w planie zagospodarowania przestrzennego gminy i przekwalifikowania gruntów pod inwestycję na cele nierolnicze. Zdaniem samorządowców, po wybudowaniu farmy będzie już można liczyć tylko zyski. A będą one niebagatelne. Jeśli założony projekt zostanie zrealizowany bez zmian, do gminnej kasy wpłynie roczny podatek od nieruchomości w wysokości 2% wartości inwestycji, a szacuje się ją na 500 milionów złotych. W ten sposób gmina rocznie zyska 10 milionów złotych. Dla samorządu z 8 milionowym budżetem to ogromna kwota.

 

Głos Słupski 2002.05.22

Pod napięciem

Bodaj trzy lata temu grupa naukowców, przy wtórze kibiców o orientacji ekologicznej, żądała uznania Ławicy Słupskiej i części wód Zatoki Pomorskiej za tzw. morskie parki narodowe. Na dnie tych wód - dowodzili naukowcy - rozwija się unikalna roślinność, jest to obszar tarła i wzrostu ryb i oto te same miejsca teraz - przy milczącej zgodzie naukowców - mają stać się terenem... zabudowy przemysłowej.

Na 55o kilometrach kwadratowych Ławicy Słupskiej (obszar podobny do Zatoki Gdańskiej) ma stanąć 1200 wiatraków z turbinami elektrycznymi, z wieżami o wysokości 150 metrów. Będą one dobrze widoczne z plaży.

Plany budowy elektrowni wiatrowych są monstrualne, Wiatraki na Ławicy Słupskiej mają dać niemal tyle prądu, co jedna elektrownia węglowa w Bełchatowie. Na Ławicy Odrzańskiej ma powstać 150 wiatraków. Zespoły elektrowni wiatrowych wyrosną także na wodach terytorialnych, blisko brzegu, na wysokości Mielna - 61 wież, na wysokości Karwi - 61, na wysokości Dębka - 51, a także koło Lubiatowa (blisko Łeby). Inwestycje w pobliżu brzegu są zaawansowane. W Urzędach Morskich w Gdyni i Słupsku złożono wnioski o wydanie warunków zabudowy (zgody na lokalizację). Jeśli inwestorzy otrzymają zgodę, budowy mogą ruszyć już w przyszłym roku!

Skąd takie zainteresowanie budowa wiatraków na polskim morzu? A no stąd, że nie trzeba rolnikom płacić za ziemię, ani pertraktować z obrońcami krajobrazy lub miłośnikami ptaków. Na Ławicy Słupskiej użyty ma być kapitał dwóch inżynierów niemieckich. W Niemczech zbudowali oni już ponad 80 wiatraków z turbinami. W Polsce mają swojego przedstawiciela, który załatwia sprawę lokalizacji. Będzie to eksperyment niemiecki na obszarze należącym do Polski, ponieważ dotąd na wodach niemieckich nie stoi ani jeden wiatrak.

Ławica Słupska (na wysokości Ustki) należy do najlepszych łowisk w Polskiej strefie ekonomicznej na Bałtyku. Tu niemal codziennie operuje flota z Ustki i Łeby, często zaglądają kutry z Władysławowa i Kołobrzegu. Są to wody płytkie, wykorzystywane przez ryby do składania ikry.

O planach zajęcia łowisk przez wieże z turbinami rybacy dowiedzieli się przed miesiącem. Sztab Kryzysowy Rybołówstwa, w imieniu wszystkich czterech organizacji skupiających rybaków, protesty skierował już do Sejmu, premiera, ministrów rolnictwa i ochrony środowiska. Zaalarmowano Greenpeace w Danii, Szwecji i Polsce.

Sprzeciw wyszedł także od rybaków z Krajowej Izby Rybackiej w Ustce, z Gdyni, Ustki, Kołobrzegu i Dziwnowa. Lista obaw rybaków jest obszerna. A nikt nie pyta o zgodę gospodarza zasobów rybnych w Bałtyku - ministra rolnictwa.

Czego boją się rybacy? W trakcie budowy zostanie mechanicznie zniszczona biocenoza denna (zbiorowisko roślin), potem wzdłuż kabli pojawią się: pole magnetyczne i wibracje akustyczne. Podwodne pagórki z betonu i metalowe wieże przeszkodzą rybom w ich wędrówkach pokarmowych i rozrodczych. Do wody dostanie się trucizna - środki antykorozyjne do zabezpieczenia wież są toksyczne. Na dużej części polskich obszarów morskich (podobnie jak na Morzu Północnym koło wież wiertniczych i rurociągów) zostanie ustanowiony zakaz połowu ryb. Wiatraki - co odbije się na turystyce - zeszpecą krajobraz. Mimo oznakowania i techniki - podnoszą rybacy - co pewien czas powtórzą się kolizje statków z wieżami. Setki wież, to poważna przeszkoda nawigacyjna.

Rybacy podkreślają, że na Bałtyku - z wyjątkiem 20 elektrowni wiatrowych na brzegu morza koło Kopenhagi - żaden kraj nie postawił wiatraków na wodzie.

 

Głos Szczeciński 2002.05.18

Elektrownie na Zalewie to absurd

Rozmowa z Władysławem Krzempkiem, prezesem Zarządu Okręgu Stowarzyszenia Ligi Ochrony Przyrody.

Głos: Urząd Morski w Szczecinie rozpatruje obecnie kilka wniosków inwestorów zamierzających zbudować na Zalewie Szczecińskim elektrownie wiatrowe. Co zarząd Ligi sądzi o tym pomyśle?

Władysław Krzempek: Jesteśmy przeciwni tego typu inwestycjom. Zalew Szczeciński jest tarliskiem ryb oraz miejscem odpoczynku, żerowania i zimowania ptaków. Z tych dwóch powodów został zaliczony do rejonów przyrodniczych o szczególnym znaczeniu dla Europy.

G: Tego typu uzasadnienie można usłyszeć niemal wszędzie, gdzie planowane są inwestycje przemysłowe. Ptaki gromadzą się w wielu miejscach, tarliska ryb też nie są wyjątkiem.

W K: Z pewnością. W tym przypadku mamy jednak do czynienia z akwenem, który już wkrótce ma szansę znaleˇć się na liście europejskiej sieci obszarów chronionych NATURA 2000. Tworzą ją rejony, które spełniają bardzo rygorystyczne wymogi.

G: Jakie są konsekwencje wpisania na tą listę?

W K: W obrębie takich obszarów dopuszczona może być jedynie ograniczona działalność gospodarcza, która nie koliduje z walorami przyrodniczymi i nie zagraża siedliskom ptaków oraz tarliskom ryb.

G: Widać z tego, że budowa siłowni wiatrowych nie zostanie pozytywnie zaopiniowana przez instytucje zajmujące się ochroną przyrody. Może się jednak zdarzyć, że inwestycje zostaną przeforsowane i inwestorzy otrzymają pozwolenia na budowę elektrowni. Co wtedy?

W K: Organizacje ekologiczne złożą z pewnością skargę do Ministerstwa Ochrony Środowiska, a jeżeli nie poskutkuje, to do Brukseli, jako że nadzór nad obszarami znajdującymi się na liście NATURA 2000 sprawują stosowne organa Unii Europejskiej.

G: Inwestorzy będą niepocieszeni.

W K: W województwie zachodniopomorskim jest szereg miejsc, gdzie mogłyby powstać siłownie wiatrowe. Kilkanaście lokalizacji zaakceptowały także służby ochrony przyrody.

 

Kurier Szczeciński 2002.05.22

Wiatrem w rybaków

Kołobrzeg. - Mówimy "nie" projektom budowania farm wiatrowych na Bałtyku - powiedział Ryszard Klimczak, wiceprezes Stowarzyszenia Armatorów Rybackich, komentując przesłany organizacjom rybackim do zaopiniowania kolejny taki plan. 22 kilometry na północ od Pobierowa konsorcjum firmy Metalexport, Thyssen Rheinstahl i E Taplan chce postawić 120 wiatraków.

Siłownia zajęłaby obszar 35 kilometrów kwadratowych i mogłaby produkować energię o łącznej mocy 300 MW. Zapewnić to miałyby 80 metrowe wirniki ustawione około 70 metrów na lustrem wody. Chociaż autorzy projektu wykazują troskę o przyrodę (farma omija rezerwaty przyrody i strefy zabronione) i eliminację innych uciążliwości (odpowiednia odległość od lądu i tras statków), to rybacy są przeciwnie.

- Kilka lat temu ta sama firma próbowała uzyskać pozwolenie na budowę farmy bardziej na zachód od obecnie planowanego miejsca, tuż przy granicy wód terytorialnych - wspomina R. Klimczak - wtedy udowadnialiśmy, że teren ten to siedlisko narybku i młodzieży ryb płaskich. Teraz próbuje się przeforsować lokalizację na najbogatszych łowiskach tych gatunków.

Zdaniem rybaków, budowa farm wiatrowych może zniszczyć morskie dno i zwiększyć zanieczyszczenia denne, eksploatacje wpłynie na powstanie pól magnetycznych i akustycznych wywołujących migrację ryb, a po likwidacji wiatraków, w morzu pozostaną niebezpieczne przeszkody nawigacyjne. To wszystko wywoła olbrzymie straty w połowach. Dlatego środowiska rybackie protestują przeciw tym planom.

 

Gazeta Wyborcza Szczecin 2002.05.22

Za 40 lat nie będzie węgla

Rozmowa z prezesem firmy Energia - Eco.

Kinga Konieczny: Czy sprzedaje Pan całą energię wytwarzaną przez pańskie wiatraki?

Krystian Stachowiak, prezes firmy Energia - Eco, właściciel elektrowni wiatrowych: Obecnie tak. Prowadzę już rozmowy dotyczące planowanych inwestycji. Jednak proponowane przez zakłady warunki finansowe niezbyt nas satysfakcjonują. Ceny, za które są skłonne odkupić energię, powodują, że nie mam zysków z działalności.

K K: Dlaczego więc decyduje się Pan na budowę kolejnych wiatraków?

K S: Mam nadzieję, że do czasu ich uruchomienia warunki będą lepsze, przepisy bardziej liberalne.

K K: Jakie korzyści przynoszą elektrownie wiatrowe?

K S: Globalnie - przede wszystkim są to rozproszone ˇródła energii. W razie awarii łączy przesyłowych prąd może być dostarczany lokalnie. Dzięki rozproszeniu, ˇródło energii staje się niezawodne. Poza tym trzeba pamiętać, że za jakieś 30 - 40 lat nie będzie można już wytwarzać energii tradycyjnie, bo nie będzie węgla.

 

Gazeta Wyborcza Szczecin 2002.05.22

Żadnych zagrożeń

Rozmowa z burmistrzem miasta i gminy Karlino.

Kinga Konieczny: Czy elektrownie wiatrowe są dla gmin szansą rozwoju?

Waldemar Miśko, burmistrz gminy i miasta Karlino: Ogromną. Przede wszystkim ze względów finansowych - inwestorzy płacą podatek od nieruchomości w wysokości 2% od wartości budowli. U nas jeszcze żaden wiatrak nie stoi, ale chętnych jest bardzo dużo. Dlatego natychmiast przystąpiliśmy do uchwalania zmian w planie zagospodarowania przestrzennego. Chcielibyśmy, żeby na naszym terenie powstały farmy wiatrowe.

K K: Jakie koszty ponosi gmina; czy inwestuje na przykład w badania siły wiatru?

W M: Nie musimy tego robić, bo takie badania wykonują inwestorzy na swój koszt, finansują nawet zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego. Niestety takie zmiany to procedury długotrwałe. Inwestorzy chcą inwestować, kiedy jest koniunktura, nie czekać rok albo dłużej. I to jest istotna bariera w powstawaniu farm. Druga sprawa to ograniczone możliwości odbioru energii wiatrowej.

K K: Co gminom zagraża ze strony elektrowni wiatrowych?

W M: Dla naszej gminy zagrożeń nie widzę.

K K: A co z mieszkańcami? Kiedy powstawały pierwsze farmy, protestowali, nie chcieli w swoim sąsiedztwie wiatraków.

W M: To było w gminie Darłowo, która ma charakter turystyczny. U nas tego problemu nie ma. Rolnicy są zainteresowani umowami z inwestorami. Przecież to dla nich dochody, i to niezłe. Sami umawiają się z firmami, konsolidują się, wydzierżawiają grunty pod farmy i zarabiają na tym.

 

Gazeta Wyborcza Szczecin 2002.05.22

Energii więcej niż trzeba

Rozmowa z dyrektorem Zakładu Dystrybucji Energii ZE Koszalin S.A.

Kinga Konieczny: Zakład Energetyczny Koszalin należy do wybranych, jeśli chodzi o liczbę znajdujących się na jego terenie farm wiatrowych. Ile wiatraków pracuje w pobliżu Koszalina?

Zenon Lenkiewicz, dyrektor Zakładu Dystrybucji Energii ZE Koszalin S.A.: Nie umiem powiedzieć ile to jest sztuk, dla nas liczy się moc jaką wytwarzają. Szacuję, że jest tu około 80% wszystkich elektrowni wiatrowych w Polsce. Mamy korzystne warunki do rozwoju energetyki wiatrowej, jeśli chodzi o zasoby energii wiatru. Gorzej jest ze stanem i możliwościami rozwoju sieci rozdzielczej i przesyłowej. Dotychczas jednak w planowaniu kwestie energetyki wiatrowej nie były brane pod uwagę. Możliwości przyłączenia do sieci na obszarach korzystnych dla elektrowni wiatrowych są odwrotnie proporcjonalne do zainteresowania inwestorów. Na południu Polski, gdzie jest przemysł ciężki, istnieją gęste sieci przesyłowe, tu są one znacznie słabiej rozwinięte. Energetyka wiatrowa rozwija się więc tam, gdzie sieci nie są na to przygotowane. Pojawiły się też problemy z odbiorem energii z farm wiatrowych, które na terenie działania naszego zakładu wytwarzają jej więcej niż to wynika z zapotrzebowania. Jeden wiatrak może wytworzyć 2 MW energii, czyli tyle, ile potrzebuje całe Darłowo. A na naszym terenie jest osiem farm wytwarzających w sumie energię o mocy 24 MW.

K K: Jednak zakład energetyczny ma obowiązek skupowania energii pochodzącej ze ˇródeł odnawialnych.

Z L: Taki obowiązek ciąży nie tylko na zakładach energetycznych, ale na ponad 200 podmiotach, które mają koncesję na obrót energią. Zakłady są w mniejszości, jest ich w całej Polsce 33. W tym roku z całej sprzedanej przez nas energii 2,5% musi pochodzić ze ˇródeł odnawialnych. To nie tylko energia wiatrowa, ale też np. pochodząca z elektrowni wodnych.

K K: Ile kosztuje energia elektryczna wytwarzana z wiatru?

Z L: Jest dwa a nawet trzy razy droższa od wytwarzanej tradycyjnie. Powoduje to oczywiście wzrost ceny końcowej energii sprzedawanej naszym klientom.

K K: Czy zakłady energetyczne, na których terenie są korzystne warunki do tworzenia farm wiatrowych, podlegają szczególnym uregulowaniom prawnym, jeśli chodzi o dostosowanie do powstających w błyskawicznym tempie farm wiatrowych?

Z L: Energetyka wiatrowa to wciąż problem lokalny, dotyczy tylko kilku zakładów. Zanim zostaną wypracowane mechanizmy usprawniające współpracę między farmami wiatrowymi a podmiotami obracającymi energią, minie kilka lat. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że rozwój energetyki wiatrowej w Polsce nie następował stopniowo. Od razu pojawiły się duże farmy i to jedna za drugą. Trzeba było poradzić sobie z problemem przyłączania dużych mocy do małych lokalnych sieci. Nie mieliśmy na ten temat wystarczającej wiedzy. Za powstającymi farmami nie nadążały przepisy. Wciąż brak jest uregulowań prawnych dotyczących wdrażania deklarowanej polityki rządu wspierania rozwoju odnawialnych ˇródeł energii, a w szczególności podnoszenia kosztów tego rozwoju. Po roku doświadczeń z energetyką wiatrową ZE w Koszalinie wypracował pewne zasady, zdobył doświadczenie. Teraz, kiedy wiatraki pojawiają się też w głębi kraju, koledzy radzą się nas w wielu sprawach.

 

Głos Koszaliński 2002. 05. 15

Byle wiało

Prawie 200 osób wzięło udział w Międzynarodowej Konferencji "Elektrownie wiatrowe 2002", która odbyła się niedawno w kołobrzeskim hotelu "Solny". Celem zorganizowanej m. in. przez Zakład Energetyczny Koszalin konferencji była wymiana doświadczeń w zakresie odnawialnych zródeł energii. - Żyjemy w regionie, w którym siłownie wiatrowe będą się stale rozwijać - stwierdził wojewoda Stanisław Wziątek. - W tej chwili ze zródeł alternatywnych Polska produkuje około trzech procent energii. Po wstąpieniu do Unii Europejskiej do roku 2010 będzie to 7,5 %.

 

Głos Wybrzeża 2002. 05. 14

Złota Ecoenergia 2002 dla BAPE S. A.

Bałtycka Agencja Poszanowania Energii S. A. (BAPE S. A.) od czasu powstania w 1996 roku prowadzi działania mające na celu promocję i wdrażanie odnawialnych żródeł energii w województwie pomorskim. BAPE S. A. skupia szczególną uwagę na promocji biomasy do produkcji energii elektrycznej i cieplnej oraz energii wiatru do produkcji energii elektrycznej. Firma ma znaczne doświadczenie w przygotowywaniu projektów wykorzystania pomp ciepła i kolektorów słonecznych - do produkcji ciepłej wody użytkowej.

Działania BAPE obejmują nie tylko opracowania techniczno - ekonomiczne, ale także współpracę międzynarodową oraz działania edukacyjne - konferencje, seminaria i publikacje.

Podczas targów Ecoenergia - Ciepło BAPE otrzymała nagrodę Złota Ecoenergia 2002 za konsekwentną promocję wiedzy o odnawialnych żródłach energii.

Nagroda ta jest uhonorowaniem pionierskich działań BAPE na rynku energii odnawialnych w Polsce północnej, które zaowocowały szeregiem zrealizowanych inwestycji. Dotychczas wykonano projekty kotłowni opalanych biomasą dla gospodarstw rolnych, szpitali, zakładów produkcyjnych i osiedli mieszkaniowych o łącznej mocy około 10 MW.

Do ważniejszych prac agencji należy przygotowanie koncepcji pełnej eliminacji paliw kopalnych ze struktury zaopatrzenia w energię kilku gmin województwa pomorskiego.

BAPE jest też jednym z ważniejszych uczestników tworzącego się w Polsce sektora energetyki wiatrowej, prowadząc doradztwo w tym zakresie zarówno dla władz różnego szczebla, jak i inwestorów - polskich i zagranicznych - zainteresowanych budową farm wiatrowych w regionie. Obecnie prowadzone są prace nad wdrażaniem granulatu drzewnego - paliwa popularnego w krajach Unii Europejskiej, nieobecnego dotąd na polskim rynku. Działania edukacyjne obejmują 2 międzynarodowe konferencje na temat energetyki wiatrowej w rejonie Bałtyku, 5 seminariów na temat biopaliw i roli odnawialnych żródeł energii w planowaniu energetycznym oraz liczne artykuły w prasie specjalistycznej i ogólnej.

 

Kurier Szczeciński 2002. 05. 17

Zagłębie elektrowni wiatrowych ?

Kłopoty z ciągłymi dostawami energii elektrycznej, ogromna liczba awarii sieci przesyłowych, straty ponoszone przez zakłady pracy, sklepy, mieszkańców i widmo zamknięcia największej firmy w gminie (tartaku) - to sytuacja panująca w Stepnicy i okolicach, o której mieszkańcy mówią krótko - horror.

Ma to niewątpliwie wpływ na zainteresowanie inwestorów, którzy chcą stawiać w gminie elektrownie wiatrowe. O tym, że są oni poważnie traktowani przez lokalne władze, przekonywać nie trzeba, bo rozwiązanie problemu energetycznego jest w tej chwili wręcz palące.

Okazuje się, że już niebawem na terenie gminnego składowiska odpadów mają stanąć trzy turbiny wiatrowe. Jeden z dużych inwestorów chciałby postawić wiatrakowa farmę w... wodzie, czyli na Zalewie Szczecińskim, w okolicach Jarszewka. Są także chętni na stawianie elektrowni wiatrowych pod Żarnowem, na gruntach rolniczych. Chcą kupować albo dzierżawić ziemię od miejscowych gospodarzy.

Gdyby wszyscy zainteresowani dopięli swego, to gmina Stepnica stałaby się prawdziwym zagłębiem elektrowni wiatrowych i z pewnością nie miałaby żadnych problemów z dostawami prądu(...)

 

Głos Pomorza 2002. 05. 14

Pomorze wiatrakami stanie ?

Z badań Państwowego Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, że w Polsce najkorzystniejsze warunki do stawiania siłowni wiatrowych są na Wybrzeżu i Suwalszczyżnie. Nic więc dziwnego, że właśnie ta część Pomorza wabi wiatrakowych inwestorów. Tam zresztą (w Cisowie, gmina Darłowo) trzy lata temu powstała pierwsza w Polsce farma wiatrowa, licząca 5 siłowni. Kolejne dwie ruszyły w zeszłym roku (następna 6 wiatrakowa w Cisowie i 9 wiatrakowa w Barzowicach). W sumie w powiecie sławieńskim stoi i przetwarza wiatr w energie elektryczną 20 wiatraków.

Inwestowanie w energetykę wiatrową w Polsce nie jest jednak proste. Nie ma przepisów, dzięki którym wiadomo byłoby, gdzie i jakie wiatraki można stawiać; nie ma instytucji odpowiedzialnej za rozwój tego rodzaju energetyki; nie jest rozwiązana sprawa cen za prąd wytwarzany przez wiatraki ani ustalone, jak państwo zamierza wspierać inwestycje wiatrakowe i kto ma ponosić koszty dostosowania sieci energetycznych do odbioru energii produkowanej przez wiatraki.

Działaniami na rzecz rozwiązania tych czterech kwestii ma się zająć powołane prawie miesiąc temu w Sławnie Stowarzyszenie Rozwoju Energetyki Wiatrowej, do którego zapisało się wstępnie 30 przedstawicieli inwestorów i gmin.

O problemach związanych z energetyką wiatrową była tez mowa na międzynarodowej konferencji w Kołobrzegu.

Strona główna | Oferta | Media | Katalog firm | Artykuły | Poradnik | Technika | Ekonomia | Ekologia | Prawo | Farmy | Galerie

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Created by Paweł Premicz 2000-2006 KVM