Menu:

| NOWOŚCI | O NAS | NASZA OFERTA | W MEDIACH | DOWNLOAD | KATALOG FIRM | FAQ | RÓŻNE

| ARTYKUŁY | PORADNIK | EKONOMIA | TECHNIKA | EKOLOGIA | PRAWO | FARMY WIATROWE | GALERIE

Archiwum...





Zapisz się...

Jesli chcesz być informowany o nowosciach z zakresu elektrowni wiatrowych i aktualizacjach serwisu wpisz swój adres e-mail.
Zapisz Usuń

Adresy będa wykorzystane tylko przez serwis "Elektrownie-wiatrowe" i nie będą udostępniane do innych celów.

Luty 2002

Kurier Szczeciński 2002.02.07

Projekty na wietrze

W ciągu ostatniego roku dostrzegalne jest wzmożone zainteresowanie inwestorów czy nawet zwykłych zapaleńców bez kapitału budową siłowni wiatrowych. Niedawno powstała firma wiatrowa w Cisowie koło Darłowa z największymi turbinami o mocy 2 MW. Jeszcze szybciej rosną stosy projektów, czy jedynie pomysłów mających niewielkie szanse realizacji. Przeszkodą jest przede wszystkim nasz niestabilny rynek energii.

O skomentowania sytuacji na lokalnym rynku energii ze ˇródeł odnawialnych poprosiliśmy Wojciech Głoćko, specjalistę ds. energetyki wiatrowej w szczecińskiej spółce EPA :

- Boom w dziedzinie energetyki wiatrowej jest nieco złudny. Więcej na ten temat mówi się, niż robi. Prawdziwych inwestorów jest niewielu. Towarem w przypadku energetyki wiatrowej jest gotowy projekt. Tymczasem niektóre przedsięwzięcia ograniczają się do tego, że ktoś znalazł ziemię, na dodatek często nie jest nawet dzierżawcą. Ma jednak pomysł. Ale poważne przedsięwzięcie to takie, którego autorzy dysponują już przynajmniej pozwoleniem na budowę. Obecnie takich projektów jest niewiele, dokładnie dwa. Inwestor planujący budowę farmy wiatrowej w Zagórzu na Wolinie otrzymał już pozwolenie na budowę. Przygotowywane są obecnie przetargi dla podwykonawców. Prace budowlane może również zaczynać inwestor, który zamierza wybudować siłownię wiatrową w Zakrzewie Górnym koło Darłowa. Są również projekty już w trakcie procedury związanej z uzyskaniem pozwolenia na budowę. Nie mają one jednak jeszcze gwarancji sfinansowania. Fundusze, które gotowe są współfinansować budowę siłowni gwarantują przyznanie kredytów do kilkudziesięciu procent wartości przedsięwzięcia. Np. Ekofundusz finansuje do 30% wartości inwestycji. Tyle samo zapewnia Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska. Inwestor chciałby mieć jednak gwarancję odbioru prądu przez dłuższy okres, a nie przez rok - jak proponują zakłady energetyczne. Trudno w takiej sytuacji przekonać bank, by zgodził się na kredyt. Długoterminowa umowa sprzedaży energii obejmuje okres od 7 lat wzwyż. A tak co roku muszą odbyć się kolejne negocjacje cenowe. Mamy już jednak pierwszą jaskółkę, która zapowiada zmianę na lepsze. Ostatnio jeden z zakładów energetycznych podpisał z pewnym producentem umowę na 5 lat.

 

Gazeta Pomorska 2002.02.16

Wójt czeka wiatr

Pod Radziejowem, w Dobrem, Bytomiu i innych kujawskich gminach w 2002 roku zacznie powstawać sieć elektrowni wiatrowych. Okazuje się bowiem, że wieje tu prawie tak mocno, jak na Wybrzeżu.
Jako pierwszy zapragnął wiatraków wójt gminy Radziejów, Jerzy Zmierczak. Prywatnie często bywa w Niemczech i podczas kolejnych podróży obserwował, jak w całym kraju przybywa skrzydlatych budowli. Zainteresował się tym i dotarł do firmy Projekt Okovest GMBH w Oldenburgu koło Bremy, niemieckiego potentata w projektowaniu, budowie i eksploatacji elektrowni wiatrowych. Pomocnym był fakt, że szefem jej biura projektowego jest Polka z pochodzenia, Ewa Walenziak. GMBH ma swoje polskie przedstawicielstwo w Gdyni i inwestuje na Wybrzeżu.

Radziejów w internecie

W lipcu 2001 roku gminę Radziejów odwiedzili przedstawiciele kierownictwa firmy. W ślad za nimi przyjechali tu specjaliści i zainstalowali urządzenia do pomiaru wiatrów. Pierwsze wyniki są korzystne i potwierdzają opłacalność przyszłych elektrowni. Akcja pomiarów trwać będzie jednak od 6 do 12 miesięcy. Jest to niezbędne, by zaprojektować urządzenia odpowiednie do panujących tu warunków.

Firma chce tu docelowo wybudować 30 elektrowni, każda o mocy 2 MW. Pierwsze zaczną powstawać już na początku 2002 roku. Niemcy proponują właścicielom gruntów 25 letnią dzierżawę w wysokości 3% od wartości sprzedanej energii. Potężny zastrzyk zasili też kasę gminy, która co roku otrzymywać będzie ponad 1% od wartości każdego urządzenia. Jedna elektrownia kosztuje 4 miliony marek. W przekazanym władzom gminy liście intencyjnym GMBH deklaruje też rozbudowę dróg i inne inwestycje.

Podczas rozmów wójt Zmierczak wynegocjował też, że przy budowie elektrowni oraz ich póˇniejszej eksploatacji zatrudniani będą miejscowi pracownicy i firmy. Nieoficjalnie wiemy, że do udziału w tej inwestycji przymierza się m. in. bydgoski PKO BP S.A. i Zakład Energetyczny w Toruniu. Władze gminy zapewniły sobie wsparcie starostwa, obecnie zabiegają o nie w Urzędzie Marszałkowskim. Chodzi o pomoc w przebijaniu się przez gąszcz formalności. Inwestycje te wymagają m. in. uzgodnień w czterech ministerstwach oraz rozmaitych instytucjach od głównego inspektora San-Epid po wojewódzkiego konserwatora zabytków.

Po Wybrzeżu - Kujawy

W Polsce rośnie ostatnio zainteresowanie elektrowniami wiatrowymi. Zgodnie z nowym prawem energetycznym, dostosowującym nasze ustawodawstwo do norm europejskich, minimalny udział tzw. energii odnawialnej (wiatr, woda) ma wynosić w ogólnym bilansie 12%. Na razie wskaznik ten wynosi grubo poniżej 1%. Ale coraz więcej inwestorów zaczyna już lokować pieniądze w elektrownie wiatrowe.

Na pierwszy ogień poszło Wybrzeże. Tu właśnie istnieją najkorzystniejsze warunki dla tego rodzaju elektrowni, a na mapie wiatrów tereny nadmorskie oznaczone są przeważnie I kategorią. Teraz jednak inwestorzy zaczynają się już interesować innymi regionami kraju. Po Wybrzeżu, wśród terenów zaliczonych do II kategorii są Kujawy, część Wielkopolski i województwa łódzkiego. W tym rejonie planuje inwestycje firma Technology Polska z Poznania.

Jak nas poinformował Zbigniew Środowski, asystent zarządu Technology Polska, na Kujawach spółka planuje inwestycje w sześciu gminach: Biniewie, Bytoniu, Choceniu, Chodczu, Dobrem i Osięcinach. Pierwsze decyzje dotyczące liczby elektrowni oraz ich lokalizacji miały zapaść jeszcze w 2001 roku.

Taka kasa

Wójt Dobrego, Stefan Spidia liczy, że poznańska spółka przysporzy gminie sporo pieniędzy. Właścicielom gruntów, na których staną siłownie proponuje ona czynsz w wysokości 1000 złotych miesięcznie. Z kolei gmina będzie otrzymywać tytułem podatku od nieruchomości około 100 tysięcy złotych rocznie od każdego urządzenia. Łącznie planuje się ich w Dobrem od 25 do 30. Na razie nie wiadomo jeszcze, kiedy dojdzie do budowy pierwszych wiatraków poznańskiej spółki. Większość z nich projektuje się bowiem na terenach rolniczych. Potrzebne są więc zmiany w planach przestrzennego zagospodarowania gmin, a to może potrwać nawet do końca 2002 roku.

 

Tygodnik Pilski 2002.02.14

Będzie wiało !

Burmistrz Tuczna Eugeniusz Saryczew prowadzi rozmowy z przedstawicielami zachodniego inwestora w sprawie wybudowania w gminie kompleksu wiatraków produkujących energię elektryczną.

Tereny, na których maja stanąć baterie wiatrakowe to kompleksy pól. Ich powierzchnia wynosić będzie co najmniej 20-50 ha dla jednego wiatraka. W jednym z nich powinno stać około 15. Jak informuje burmistrz w gminie znajdują się co najmniej trzy takie kompleksy. Jeden z nich mieści się przy drodze w kierunku Miłogoszczy (około 400 ha), kolejne o podobnej powierzchni w rejonach Lubieszy i w Płocicznie. Budowa wiatraków nie będzie nic kosztować gminy. Inwestor oczekuje od władz wyłącznie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego. Korzyści dla gminy będą jednak ogromne, choć nie będzie się to wiązało z tworzeniem nowych miejsc pracy. Zgadzając się na budowę, gmina może liczyć na podatek od budowli, równy 2% wartości inwestycji. Budowa tylko 15 wiatraków w Płocicznie, o wartości każdy 3-5 milionów marek daje podatek (tylko od budowli) w wysokości około 2 milionów złotych. Dla porównania roczny budżet gminy wynosi 6,5 miliona złotych.

 

Głos Koszaliński 2002.02.09

Z energetyką pod wiatr

Samorządowcy z gminy Barwice usilnie zabiegają o utworzenie na ich terenie elektrowni wiatrowych. Liczą szczególnie na wpływy z podatku od nieruchomości. Sprawa nie jest jednak prosta. Przed postawieniem potężnych konstrukcji należy wykonać szereg badań (m. in. siły i kierunku wiatru). - Badania wypadły pomyślnie - informuje wiceburmistrz Robert Zborowski - Firma Windrad planuje na naszym terenie postawić 34 wiatraki w okolicach Sulikowa i Starego Chwalimia. Stanie się tak pod warunkiem odkupienia energii przez zakład energetyczny. Sprawa rozbija się jednak o cenę. Zakład energetyczny proponuje 9 groszy za kilowatogodzinę, natomiast inwestor utrzymuje, że inwestycja jest ekonomicznie uzasadniona przy 25 groszach - tłumaczy R. Zborowski - Będziemy jednak dalej szukać porozumienia. Poprosimy również o wsparcie naszych wysiłków wojewodę.

 

Głos Wybrzeża 2002.02.04

Energetyka Ekologiczna

Polska ma warunki, by stać się tygrysem energii wiatrowej twierdzi Iben Ostergaarde z duńskiego Instytutu Technologii. Te warunki koncentrują się głównie w pasie przymorskim, gdzie wieją regularne wiatry, choć nie brak opinii, że elektrownie wiatrowe można będzie stawiać również np. na Suwalszczyˇnie.

- Na razie mamy w Polsce około 30 MW mocy zainstalowanej w turbinach wiatrowych w okolicach Darłowa i Pucka - mówi Krzysztof Dobosz, dyrektor Wiatropol International, gdyńskiej spółki o kapitale duńskim - ale w ciągu pięciu lat udział energii ze ˇródeł ekologicznych w bilansie krajowym ma stanowić 7,5%, czyli około 1000 MW. Gros tej energii może pochodzić z elektrowni wiatrowych.

Elektrownie wiatrowe buduje się w farmach liczących kilka do kilkudziesięciu wiatraków. Na wzgórzach gdzie wieją równomierne wiatry, ale też i na wodach przybrzeżnych. W projekt takiej morskiej farmy w okolicach Łeby Duńczycy chcą zainwestować kilkadziesiąt milionów dolarów.

- Konferencja na politechnice - mówi Ryszard Zajczyk z Wydziału Elektrycznego PG - zorganizowana jest przy współpracy duńskiej spółki Tech-wise, której przedstawiciele prezentują swe doświadczenia w zakresie wpływu elektrowni wiatrowych na system elektroenergetyczny. Duńczycy, u których elektrownie wiatrowe wkrótce stanowić będą 20% systemu energetycznego, mają interesujące doświadczenia praktyczne i naukowe w tej dziedzinie. Chcemy zapoznać z nimi specjalistów polskich sieci energetycznych i dystrybutorów energii - mówi prof. Zajczyk.

Światowym potentatem energii wiatrowej są Niemcy, gdzie pracuje około 10 tysięcy wiatraków, a zainstalowana moc przyrasta o 1000 MW rocznie. Bardzo szybko rozwijają energetykę wiatrową Hiszpanie, którzy zainstalowali już około 3000 MW, potentatami są też Duńczycy, których wybrzeża usiane są wiatrakami o łącznej mocy około 3000 MW.

Energetyka wiatrowa ma nie tylko zwolenników. Często jej przeciwnikami są ... ekolodzy, którzy uważają, że niszczy ona walory krajobrazowe, a wiatraki stoją na trasach przelotów ptaków. Ostatnio jednak coraz częściej energetycy wiatrowi dogadują się z ekologami, czego efektem jest szybki przyrost zainstalowanej mocy w krajach europejskich. Polska ma dobre warunki rozwoju energetyki wiatrowej. Korzyści - to nie tylko ekologiczna produkcja energii, ale i niemałe dochody rolników, na których ziemi powstają farmy wiatrowe, czy lokalnych firm budowlanych wznoszących fundamenty. W Polsce są też pierwsze firmy produkujące elementy wież i turbin wiatrowych. Ich rozwój na Pomorzu, m. in. w Słupsku, gdzie doświadczenia w tej dziedzinie ma firma Zasta, może dać pracę setkom ludzi, zwłaszcza, że w najbliższych latach można spodziewać się zagranicznych inwestycji w farmy wiatrowe na poziomie 1 miliarda dolarów.

 

Strona główna | Oferta | Media | Katalog firm | Artykuły | Poradnik | Technika | Ekonomia | Ekologia | Prawo | Farmy | Galerie

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Created by Paweł Premicz 2000-2006 KVM