|
Marzec 2006
Parkiet 31.03.2006
PEP zapowiada większe zyski
Spółka Polish Energy Partners w ciągu kilku lat zamierza nawet
pięciokrotnie powiększyć przychody. Wszystko za wiatraków, zielonych
certyfikatów i odsprzedaży praw do emisji C02.
PEP jest pierwszą giełdową spółką, która
chce zarabiać na zielonej energii.
W planach jest wybudowanie 300 MW mocy w elektrowniach wiatrowych.
Od stycznia 2007 zacznie niekomercyjna sprzedaż energii z pierwszej
inwestycji spółki - farmy wiatrowej wiatrowej w okolicy Gnieżdżewa
o mocy 22 MW.
Kolejne inwestycje w farmy wiatrowe będą lokalizowane w województwie
zachodniopomorskim i na Mazurach. 300 MW mocy ma powstać do 2010
roku.
Ile firma może zarobić na energii wiatrowej
i jak zwiększą się przychody? - Rocznie z jednego megawata można
osiągać ponad 100 tys. zł zysku netto.
Szacuje się, że przychód z tego samego megawata może wynosić
od 600 do ponad 700 tys. zł rocznie - ocenia wiceprezes PEP,
Michał Kozłowski.
Zgodnie z tymi obliczeniami, łatwo
można dojść do wniosku, że przychody z samych tylko "wiatraków" w 2010 roku mogą
wahać się w granicach 180 - 220 mln złotych, bez zakładania wzrostów
ceny energii. Z kolei zysk netto z "wiatraków" może
wynieść nawet 30 min zł, to jest ponad trzy razy więcej niż w
2005 r.
Jednak ciagle podstawową działalnością spółki
jest tzw. outsourcing energetyczny dla odbiorców przemysłowych
- czyli dostarczanie im ciepła i energii elektrycznej. Jednak
dynamika tej działalności nie będzie już tak wysoka. Firma nastawia
się na realizację dużych projektów, któe mogą zapewnić jej ok.
5 min zł dodatkowego zysku netto w ciągu roku.
Maksymalnie
3 inwestycje w najbliższych 5 latach. W ich ramach PEP chce się
skupić na outsourcingu połączonego z produkcją energii na bazie
biomasy. Spowoduje to, że oprócz sprzedaży energii firma zbywa
również zielone certyfikaty. Dzięki temu przychody z tej działalności
są ponad dwa razy wyższe niż przy tradycyjnej sprzedaży energii.
Spółka myśli też w tym kontekście o plantacjach biomasy.
W ten właśnie sposób spółka będzie zarabiała w przypadku farm
wiatrowych.
- W działalności farmy wiatrowej istnieją dwa niezależne elementy
przychodów, rynkowa cena energii oraz sprzedaż zielonych certyfikatów
(praw majątkowych). Jedna megawatogodzina (MWh) certyfikatu na
zielona energię jest wyceniana na 160-200 zł (w zależności od
długości kontraktu). Oprócz tego realna sprzedaż 1 MWh przynosi
nam kolejne ok. 120 zł. W sumie dostajemy więc prawie o 150 proc.
więcej za 1 MW/h niż elektrownie konwencjonalne - podkreśla wiceprezes
PEP.
Dodał, że w przypadku farmy wiatrowej w Gnieżdżewie firma podpisała
już 15-letnią umowę na dostarczanie zielonych certyfikatów spółce
Pole-nergia, należącej m.in. do Kulczyk Holding.
Puls Biznesu 30.03.2006
Polska energetyka walczy z wiatrakami
Zmieniają się ekipy rządowe,
a inwestorzy elektrowni wiatrowych borykają się wciąż z tymi
samymi problemami. Z farmami wiatrowymi w Polsce ciągle nie można
dojść do ładu. Zakłady energetyczne twierdzą, iż zakup energii
wiatrowej im się nie opłaca, bo jest ona najzwyczajniej droga.
Właściciele wiatraków przekonują, że wysoka cena "ekologicznego
prądu" to wynik dotowania przez rząd nierentownych kopalni węgla.
Czy Polska można zatem stać się w przyszłości wiatrowym eldorado
?
Polska Don Kichotem?
W 2005 r. europejska energetyka wiatrowa osiągnęła rekordowy
wzrost, wynoszący 18 proc. łącznej zainstalowanej mocy. Na rynku
energii wiatrowej, której moc szacuje się obecnie na ponad 40
tys. MW, prym wiodą Niemcy i Hiszpania. Polska nadal pozostaje
daleko w tyle - dysponujemy bowiem zaledwie 83,3 MW.
- Przyrost mocy, który odnotowaliśmy w 2005 r. (zgodnie z danymi
URE oddano do użytku 18,4 MW), nastąpił przede wszystkim w turbinach
małej mocy, często sprowadzanych z zagranicy jako urządzenia
używane. Trudno zatem mówić o boomie na energetykę wiatrową w
Polsce. Szczególnie, gdy rozwój tego sektora w naszym kraju porówna
się z rozwojem technologii na świecie, gdzie moc zainstalowana
osiągnęła już 59,3 tys. MW, a dynamika rozwoju wyniosła 43 proc.
- konkluduje Anna Pasławska, dyrektor Polskiego Stowarzyszenia
Energetyki Wiatrowej.
Elektrownie, których budowa jest planowana w Tymieniu i Gnieżdżewie,
mają szansę powiększyć obecną moc dwukrotnie - ale czy to wystarczy?
Sytuacja energetyki wiatrowej nie należy w naszym kraju do najkorzystniejszych.
Nie oznacza to bynajmniej jej całkowitej nieopłacalności. Najlepsze
warunki wiatrowe panują głównie w pasie nadmorskim i tam też
ulokowano większość inwestycji.
- Koszt budowy elektrowni o mocy 10 MW kształtuje
się w granicach 10 mln EUR - szacuje Wojciech Głodźko z firmy
EPA zajmującej
się planowaniem i realizacją projektów farm wiatrowych.
Jego zdaniem, przy normalnych warunkach wiatrowych jest szansa,
że inwestycja zwróci się inwestorowi po 10-15 latach. Koszt wyprodukowania
1 MWh energii zależy głównie od mocy turbiny. Natomiast ceny
sprzedaży energii wiatrowej, ustalone przez Urząd Regulacji Energetyki,
wynoszą odpowiednio 118 zł za MWh dla energii ze źródeł konwencjonalnych
i 238 zł za MW ze źródeł odnawialnych. Różnica wynika m.in. z
dodatkowych przychodów ze sprzedaży tzw. zielonych certyfikatów.
Ceny certyfikatów kształtuje giełda, a obraca się nimi na Towarowej
Giełdzie Energii.
Utrudnienia
Polski system energetyczny nie jest równie przychylny farmom
wiatrowym jak np. niemiecki i duński.
- W Niemczech stosuje się system feed-in-tarriffs,
który gwarantuje producentom "zielonej energii" jej zbyt w długim
okresie czasu po określonej, opłacalnej cenie - mówi Anna Pasławska.
Eliminuje to ryzyko inwestycyjne. Natomiast system duński to
głównie tzw. premie środowiskowe, dzięki którym producent, poza
ceną za sprzedaż energii elektrycznej, otrzymuje określoną cenę
za cechę ekologiczną. Wysokość tzw. bonusu środowiskowego jest
różna i zależy od technologii.
W Polsce inwestorzy mogą ubiegać się natomiast
o dofinansowanie do 700 tys. zł z Eko-Funduszu. Drugą możliwość
stanowią pożyczki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i
Gospodarki Wodnej.
Perspektywy
Zgodnie z dokumentami rządowymi, do 2010 r., moc zainstalowanych
w Polsce elektrowni wiatrowych powinna wynieść około 2 tys. MW.
Uwzględniając tempo rozwoju sektora oraz problemy z przyłączaniem
parków wiatrowych do sieci elektroenergetycznej, poziom ten może
okazać się trudny do osiągnięcia. Ludzie z branży patrzą jednak
z nadzieją na nadchodzące lata. Do dziś roczna pula dofinansowania
z funduszy ekologicznych na projekty wiatrowe wyniosła 35 mln
zł. To nic w porównaniu z dotacjami dla nierentownych kopalń,
jednak od czegoś trzeba zacząć.
Gazeta Wyborcza - Trójmiasto 25.03.2006
Powstanie czwarta farma wiatrowa w Polsce
Najpóźniej w sierpniu w pobliżu Gnieżdżewa swoje 40-metrowe
ramiona rozłoży pierwszy z jedenastu wiatraków tworzących farmę
wiatrową. To już czwarty po Tymieniu, Zagórzu i Darłowie park
wiatrowy zbudowany w Polsce - napisał lokalny dodatek Gazety
Wyborczej w Trójmieście.
Budowę generatorów poprzedziły czteroletnie
przygotowania. Tereny zostały wytypowane ze względu na największą
wietrzność w okolicy.
- Potem rozpoczęliśmy długotrwały proces
przygotowawczy - opowiada Marek Kamiński przedstawiciel inwestora
warszawskiej firmy Polish Energy Partners.
- Musieliśmy dostać wszelkie zgody dogadać
się z mieszkańcami wydzierżawić grunty. Do końca grudnia jedenaście
70-metrowych iglic zwieńczonych 40-metrowymi śmigłami wpisze
się w nadmorski krajobraz. Każdy wiatrak to 2MW energii.
Nie obyło się bez protestów gdyż część lokalnej
społeczności bala się m.in.
że wiatraki zaburzą piękno krajobrazu - Nie ma się czego bać
- przekonuje wójt gminy Puck Tadeusz Puszkarczuk. - Po pierwsze
wiatrak zlokalizowany najbliżej morza będzie oddalony od brzegu
o pół kilometra. Podczas przeprowadzonej wśród mieszkańców ankiety
60 proc opowiedziało się za budową wiatraków a tylko 9 proc przeciw.
Ciągle zgłaszają się do nas firmy które chcą budować farmy wiatrowe.
Gmina dzięki wiatrakowej farmie zyska nie tylko zmiany w krajobrazie
ale także wpływy do budżetu -800 tys zł rocznie stanowi to jedną
piątą dochodów gminy z podatków.
CIRE 22.03.2006
Energetyka odnawialna: Plany rządu
Departament Instrumentów Ochrony Środowiska
Ministerstwa Środowiska oraz Ministerstwo Rolnictwa odniosły
się do zapytania Polskiej Izby Gospodarczej Energii Odnawialnej
w sprawie na temat działań wykonawczych związanych z energetyką
odnawialną, określonych w dokumencie "Polityka Energetyczna Państwa do roku 2025".
Zgodnie z informacją Ministerstwa
Środowiska pierwszym zadaniem jest przeprowadzenie analizy
wskazującej optymalne lokalizacje terenów pod energetykę wiatrową.
Minister Środowiska przekazał Ministrowi Gospodarki pismo w
tej sprawie, informując go że wykonanie mapy pozytywnej jest
zadaniem trudnym i kosztownym. W piśmie zawarty był wniosek
o rozważenie możliwości rezygnacji z zadania lub ewentualna
identyfikacja obszarów kraju, na których lokalizacja obiektów
energetyki wiatrowej jest niecelowa. W ramach Planu ekspertyz,
prac studialnych i naukowo-badawczych na rok 2006, została
zaproponowana do realizacji ekspertyza "Identyfikacja
obszarów kraju na których lokalizacja obiektów energetyki wiatrowej
jest niecelowa ze względów klimatycznych, przestrzennych, bądź
przyrodniczych".
W odpowiedzi na zapytanie PIGEO Minister Krzysztof Jurgiel przedstawił
obszerne wyjaśnienia odnoszące się do działań wykonawczych, do
których zobowiązuje go dokument.
3 stycznia br. Komitet Europejski Rady
Ministrów przyjął przedłożone przez Ministra Gospodarki "Propozycje zmian legislacyjnych
koniecznych do pełnej implementacji do krajowego porządku prawnego
dyrektywy 2003/30/WE w sprawie wspierania użycia w transporcie
biopaliw lub innych paliw odnawialnych.
CIRE - 18.03.2006
Bilansowania energii z elektrowni wiatrowych
Dyrektor Generalny Polskiej Izby Gospodarczej
Energii Odnawialnej Maciej Stryjecki zwrócił się do Prezesa Urzędu
Regulacji Energetyki z zapytaniem dotyczącym braku odniesienia
się do zasad bilansowania energii z elektrowni wiatrowych w Instrukcji
Ruchu i Eksploatacji Sieci Przesyłowej, zatwierdzonej przez Prezesa
URE w dniu 10 lutego br.
Zgodnie z Art 9 ust. 5 ustawy prawo energetyczne zakres, warunki
i sposób bilansowania systemu elektroenergetycznego oraz prowadzenia
z użytkownikami tego systemu rozliczeń wynikających z niezbilansowania
energii elektrycznej dostarczonej i pobranej z systemu, dla źródeł
wykorzystujących energię wiatru, znajdujących się na terytorium
RP, określa się odmienne niż dla pozostałych źródeł energii.
Zatwierdzona Instrukcja, która ma obowiązywać od czerwca br
przez okres 12 miesięcy, odmiennych zasad bilansowania dla źródeł
wykorzystujących energię wiatru nie zawiera.
Jest to spowodowane brakiem rozporządzenia wykonawczego, do
którego wydania jest zobowiązany Minister Gospodarki.
Powstaje jednak pytanie, czy Instrukcja, która ma obowiązywać
do połowy 2007 roku, nie powinna przynajmniej zawierać jakiejkolwiek
wzmianki na temat możliwości odmiennego bilansowania energii
z elektrowni wiatrowych, zgodnie z brzmieniem art. 9 ust.5 prawa
energetycznego? A także, czy po ukazaniu się rozporządzenia Ministra
Gospodarki Instrukcja zostanie niezwłocznie zmieniona, czy też
dopiero kolejna Instrukcja, zatwierdzona po wygaśnięciu obecnej,
będzie zawierać odpowiednie regulacje dotyczące bilansowania
energii z farm wiatrowych.
W odpowiedzi na te pytania Prezes URE L. Juchniewicz poinformował,
że dopiero opublikowane rozporządzenie MG będzie podstawą do
ewentualnego wprowadzenia zmian w instrukcji, m.in. w zakresie
odmiennego bilansowania energii z elektrowni wiatrowych.
Jednocześnie Prezes URE zapewnił, że po wejściu w życie rozporządzenia
instrukcja powinna zostać uzupełniona o zasady bilansowania energii
z wiatraków, zgodnie z jego brzmieniem, w trybie określonym w
art. 9g ust.7 ustawy Prawo energetyczne.
CIRE
- 16.03.2006
Nowe farmy wiatrowe
Spółka Polish Energy Partners przedłużyła
o 3 lata czas obowiązywania porozumienia ze szczecińską firmą
EPA, wykonawcą projektów dla energetyki wiatrowej. Według nowych
ustaleń współpraca będzie trwała do 2010 roku.
Pierwotnie umowa miała obowiązywać jeszcze
rok. W jej ramach EPA przeprowadza m.in. analizę warunków wietrzności.
Przyjmuje również na siebie uzyskanie zezwoleń koniecznych do
przeprowadzenia inwestycji. PEP ma prawo pierwokupu wszystkich
przygotowanych w związku z umową projektów.
Cenę ich zakupu ustalono na kilka milionów
złotych. Umowa dotyczy zadań o łącznej mocy do 150 MW - powiedział
Michał Kozłowski, członek zarządu PEP. Prezes poinformował, że
ruszyły już prace przy budowie wartej 110 mln złotych farmy wiatrowej
w Pucku. Zgodnie z planem, powinna zostać oddana do końca tego
roku.
CIRE - 06.03.2006
Wiatr w coraz lepszej cenie
Za pięć lat inwestycje w produkcję energii
odnawialnej w Polsce mają wynieść 3,6 miliarda euro pisze Rzeczpospolita.
Dziennik cytuje wypowiedź Marcina Kaisera, menedżer ochrony środowiska
w Polsko - Niemieckiej Izbie Przemysłowo - Handlowej, według
którego wprowadzone pod koniec ubiegłego roku zmiany w prawie
energetycznym sprawiły, że Polska staje się atrakcyjnym krajem
dla inwestycji w energetykę odnawialną.
W Europie największe zainteresowanie wzbudza
budowa elektrowni wiatrowych - czytamy, a w Polsce na razie przypada
na nie tylko 5 proc. energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych.
Elektrownie wodne wytwarzają u nas prawie 74 proc. tej energii,
reszta zaś pochodzi z biomasy. W przyszłości biomasa ma być głównym
surowcem dla energii odnawialnej w Polsce, a tuż za nią - wiatr.
W 2010 r. elektrownie wiatrowe mają wytwarzać 2,3 proc. krajowego
zużycia energii. W tym roku w Tymieniu rozpocznie pracę duży
park wiatrowy o mocy 50 MW, a w Gnieżdżewie o mocy 22 MW. W Polsce
działają jeszcze dwie duże fermy wiatrowe: w Zagórzu i w okolicach
Darłowa.
|