Menu:

| NOWOŚCI | O NAS | NASZA OFERTA | W MEDIACH | DOWNLOAD | KATALOG FIRM | FAQ | RÓŻNE

| ARTYKUŁY | PORADNIK | EKONOMIA | TECHNIKA | EKOLOGIA | PRAWO | FARMY WIATROWE | GALERIE

Archiwum...





Zapisz się...

Jesli chcesz być informowany o nowosciach z zakresu elektrowni wiatrowych i aktualizacjach serwisu wpisz swój adres e-mail.
Zapisz Usuń

Adresy będa wykorzystane tylko przez serwis "Elektrownie-wiatrowe" i nie będą udostępniane do innych celów.

Sierpień 2001

Kurier Szczeciński 2001.08.28

Koniunktura na wiatr

Inwestorzy coraz częściej interesują się terenami, gdzie można budować siłownie wiatrowe. Takich miejsc "zarezerwowanych" na farmy wiatrowe jest w naszym województwie co najmniej kilkanaście. Niektóre z nich stały się już placami budowy. Tak jest między innymi w Cisowie koło Darłowa czy w Zagórzu na Wolinie. Jak zapewnia przedstawiciel inwestora, niebawem prace rozpoczną się również w Wiejkowie, gdzie planowana jest duża farma wiatrowa złożona z 15 siłowni.

Sześć turbin o mocy 850 KW działa już w Barzowicach, nieopodal Darłowa. W tych okolicach, podobnie jak w wielu innych miejscach zachodniego Wybrzeża, warunki pogodowe są niemal idealne - wieją tu bowiem dość silne wiatry zachodnie i południowo-zachodnie.

W Cisowie powstały już trzy siłownie, a do końca roku przybędzie jeszcze sześć. Każda będzie miała moc 2 MW-powiedział Krystian Stachowiak z firmy Energia-Eco, która jest inwestorem całego przedsięwzięcia.-Zakłady energetyczne nie chcą jednak kupować tej energii, mimo że obowiązuje w tej sprawie rozporządzenie ministra. Udało nam się jednak podpisać umowę z zakładami energetycznymi, które będą płacić za energię dostarczaną za pośrednictwem Zakładu Energetycznego w Koszalinie. Umowy podpisaliśmy z EKZ (Energetyczne Konsorcjum Zachodnie), Energetyką Szczecińską, Energetyką Poznańską i Zakładem Energetycznym Łódˇ "Teren"- dodał nasz rozmówca.

Farma w Cisowej powstaje dzięki polskiemu kapitałowi. Oprócz inwestora w przedsięwzięciu uczestniczy również Ekofundusz (30%) oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska (50%).

Zaawansowana jest również inwestycja w Zagórzu, gdzie powstanie 15 siłowni. Wykonawcą prac jest firma EPA ze Szczecina.

- Budujemy na zlecenie klienta, który zastrzegł sobie anonimowość- Powiedział Krzysztof Prasałek, szef działu energetyki wiatrowej w EPA. - W polskich realiach finansowo - prawnych cały proces inwestycyjny trwa około 3 lat. Zakończenie budowy planujemy na wiosnę przyszłego roku - dodał K. Prasałek.

W Polsce działa dzisiaj 11 turbin o mocy powyżej 500 KW. W ciągu ostatniego roku ogólna moc siłowni wiatrowych w kraju wzrosła o 500%.- W sąsiednich Niemczech turbin wiatrowych jest około 10 tys. To świadczy o skali zapóˇnienia naszego kraju w tej dziedzinie - zauważył Krzysztof Prasałek.

Obecnie wiele gmin zmienia plany zagospodarowania przestrzennego pod kątem lokalizacji siłowni wiatrowych. Dotyczy to głównie rejonów leżących na Wybrzeżu. Koniunkturę na wiatr próbuje obecnie wykorzystać wiele firm, które wykupują ziemie pod przyszłe farmy wiatrowe. Są to głównie firmy zagraniczne. Budowę 15 wiatraków w Wiejkowie w gminie Wolin zamierza sfinansować na przykład inwestor z Danii. Władze tej gminy wydały już pozwolenie na budowę. Pierwszy prąd z siłownie wiatrowych w Wiejkowie popłynie do krajowej sieci energetycznej prawdopodobnie już na początku przyszłego roku.

CIRE 2001.08.25

O strategii rozwoju energetyki odnawialnej

... mówił dla "Rzeczpospolitej" Grzegorz Wiśniewski, dyrektor Europejskiego Centrum Energii Odnawialnej.

Uważa, że dzięki przyjęciu dokumentu przez Sejm nabrał on mocy politycznej, co ułatwi jego wdrożenie i urealni szanse na osiągnięcie postawionych w nim celów ilościowych. Do ich osiągnięcia wykorzystane będą kilkuletnie programy wykonawcze, za których przygotowanie odpowiadają wybrane ministerstwa, z których już gotowy jest przygotowany przez Ministerstwo Środowiska projekt programu rozwoju energetyki wiatrowej na lata 2002-2005, mający umożliwić uzyskanie w roku 2010 minimum 1600 MW mocy zainstalowanej w elektrowniach wiatrowych.

Dyrektor Wiśniewski zapowiedział zorganizowanie w grudniu międzynarodowej konferencji 'Odnawialne ˇródła energii u progu XXI wieku', podsumowującej stan rozwoju sektora i promującej w naszym regionie krajowe rozwiązania polityczne oraz mającej ułatwić wykorzystanie doświadczeń zagranicznych w dalszych pracach nad wdrożeniem strategii.

 

Głos Pomorza 2001-08-25

Siła w powietrzu

Choć siłownie wiatrowe są w ostatnich czasach najdynamiczniej rozwijającą się gałęzią energetyki, to w ogólnym bilansie zużycia energii na świecie siła wiatru ma niewielki udział - nieco powyżej !%. Inaczej jest ostatnio w Europie - na naszym kontynencie robi się wiele, by rola energii wiatrowej wzrosła. Przodują pod tym względem Holandia Dania i Niemcy. Ambicją władz tego ostatniego kraju jest, by w 2010 roku 30% zużywanej energii pochodziło z "powietrza"

To nie tylko moda

Często mówi się, że elektrownie wiatrowe wytwarzają tzw. zieloną energię, a więc taką, przy produkcji której - w odróżnieniu od elektrowni klasycznych - nie powstają żadne związki szkodliwe dla otoczenia (zmorą elektrowni węglowych jest przede wszystkim dwutlenek siarki). I to jest główna zaleta energetyki wiatrowej.Na zachodzie bujny jej rozwój wynika zarówno z samego, proekologicznego nastawienia odbiorców, jak i z obowiązujących tam uregulowań prawnych. Już w 1994 roku kraje Unii Europejskiej podpisały Kartę Madrycką, w której zadeklarowały, że do 2010 roku udział energii wiatrowej w ich globalnym zużyciu energii wyniesie 15%. Ale była to tylko deklaracja. Dokumentem, który ma dla członków Unii moc wiążącą jest "Biała Księga". Założono w niej nieco wolniejsze tempo rozwoju energetyki wiatrowej - w 2010 roku jej udział ma wynieść 12%.Polska, deklarując chęć wstąpienia do Unii przejmuje obowiązujące tam standardy energetyczne i ekologiczne.Nasz kraj zadeklarował więc wolę popierania "zielonej energii". Jest już rozporządzenie, które nakłada na firmy sprzedające energię elektryczną obowiązek kupna energii ze ˇródeł ekologicznych (z siłowni wiatrowych, wodnych, kolektorów słonecznych).Polskie założenia są jednak ostrożniejsze od przyjętych na Zachodzie: w tym roku tego rodzaju energia ma pokryć 2,4% zapotrzebowania, a potem z każdym rokiem ma rosnąć, by w 2010 roku wynieść 7,5%.Z pewnością będzie to możliwe, bo postęp techniczny w energetyce wiatrowej ma zawrotne tępo. Konstruktorzy wziąż ulepszają urządzenia siłowni i tworzą silniejsze generatory.

Wybrzeże bogate w wiatr

Dość powiedzieć, że moc największego wiatraka w Europie wynosi już teraz 2 MW. Dla porównania zapotrzebowanie na energię w Darłowie i okolicy (tu warto podkreślić, że na Wybrzeżu są najlepsze warunki w Polsce do eksploatacji siły wiatru) wynosi 3-4 MW. Dwa takie wiatraki zaspokoiłyby więc w zupełności popyt na prąd w tym mieście.Bujny rozwój energetyki wiatrowej wynika także z tego, że o inwestorów stawiających takie obiekty zabiegają gminy, bo to zapewnia im wpływy podatkowe.

Czasem wieje za słabo

Ale elektrownie te mają również wady. Główna to potężne koszty, które trzeba ponieść przy ich budowie (grunty, urządzenia).Inwestorzy na zwrot nakładów muszą czekać czasem nawet kilkanaście lat. Dokuczliwe jest i to, że natyra bywa kapryśna: wiatr nie zawsze wieje z równą mocą, czasem przecież powietrze jest zupełnie spokojne. Konieczna jest więc pewna rezerwa w systemie energetycznym oparta na innych stabilnych ˇródłach.

PRˇDU 100 RAZY WIĘCEJ

Na razie udział energii wiatrowej w ogólnym bilansie energetycznym świata jest niewielki. Ale według danych Europejskiego Towarzystwa Energetyki Wiatrowej potencjał energetyczny wiatru, który będzie można w przyszłości wykorzystać jest czterokrotnie większy niż zapotrzebowanie na energię elektryczną wszystkich mieszkańców kuli ziemskiej (dane z 1998 roku). Oblicza się, że jeśli energetyka wiatrowa będzie się rozwijała tak dynamicznie jak teraz, to do 2020 roku moc zainstalowanych elektrowni tego typu będzie sto razy przewyższała jej wielkość. Największy przyrost spodziewany jest w Europie, Ameryce Północnej i Chinach.Roczny poziom inwestycji w tym sektorze sięgnie w 2020 roku 80 miliardów dolarów (obecnie nieco ponad 3 miliardy). W świecie powstanie z tego tytułu około 1 milion 700 tysięcy nowych miejsc pracy.Największe szanse na rozwój energii ze ˇródeł odnawialnych można upatrywać w tych krajach, których społeczeństwa mają wysoką "wrażliwość ekologiczną". W Skandynawii niektóre firmy budują swój wizerunek podkreślając, jak bardzo w swojej działalności kierują się dobrem środowiska naturalnego. Rządy wielu państw czynnie - poprzez dotacje z budżetu - wspierają rozwój energetyki wiatrowej. Dzięki temu stała się ona bardzo popularna na przykład na północy byłej NRD ( w Maklemburgii, w której panują podobne warunki przyrodnicze, jak na naszym Pomorzu). W wielu tamtejszych wsiach spotyka się małe, rodzinne farmy wiatrowe. To daje zajęcie pracownikom byłych państwowych gospodarstw rolnych.

FAKTY

Na razie, w Polsce energetyka wiatrowa najdynamiczniej rozwija się w okolicach Darłowa, ale sprzyjające dla niej warunki są na niemal całym Wybrzeżu, a także na Suwalszczyˇnie. Tu wiatr jest odpowiednio silny i wieje przez dłuższą część roku.

Kilka lat temu budową siłowni wiatrowych nad Bałtykiem interesowały się przede wszystkim spółki z kapitałem mieszanym ( głównie z udziałem firm duńskich i niemieckich, które mają największe doświadczenie w energetyce wiatrowej i korzystają z ustanowionych przez swoje kraje preferencji). Teraz jest także dużo firm polskich. Nasi inwestorzy też mogą korzystać z dopłat z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, dotacji z Eko - Funduszu PHARE. Mimo to inwestycje w tej gałęzi energetyki są dość kosztowne, a na zwrot nakładów trzeba czekać kilka lat. Siłownia wiatrowa działająca w Cisowie koło Darłowa jest obecnie największym takim obiektem w Polsce. Pod Darłowem powstaje zespół kolejnych elektrowni wiatrowych o mocy łącznej około 50 MW. By wyobrazić sobie jej wielkość warto podać, że cały Zakład Energetyczny Koszalin S.A. potrzebuje 180 MW energii. Producenci energii wiatrowej z naszego terenu negocjując najkorzystniejsze dla nich ceny sprzedaży zawierają umowy z innymi Zakładami Energetycznymi w całej Polsce, na których także ciąży ustawowy obowiązek zakupu "zielonej energii" w ilości 2,4% całości sprzedaży. Na początku bieżącego roku udział "zielonej energii" w bilansie kraju wynosił około 1,5%.

 

Nowiny Jeleniogórskie 2001.08.21

Gromadka

Osiemnaście wielkich wiatraków, które będą potężną elektrownią wiatrową, zbuduje niemiecki inwestor na terenie gminy Gromadka kosztem około 160 mln złotych. Łączna moc elektrowni to około 15 MW, co wystarcza na zaopatrzenie w energię elektryczną miasta o wielkości Lwówka. Prace budowlane się już rozpoczynają, a za kilka miesięcy pierwszy prąd z elektrowni wiatrowej popłynie do sieci.

 

Głos koszaliński 2001-08-20

Blisko chmur

Na gruntach rolnych między wsią Barzowice i Darłówkiem stanęły trzy kolejne wieże wiatraków, z turbinami wytwarzającymi prąd. Są to najwyższe w Europie wieże wiatraków, sięgające 118 metrów od ziemi. Koszt budowy jednej wieży z turbiną wynosi około sześciu milionów złotych. Inwestorem jest spółka Energia - Eco Krystyna Stachowiaka ze Szczecina. Trzy nowe turbiny mają być uruchomione jeszcze w sierpniu. Sześć następnych tej samej wysokości stanie do końca listopada.

 

Gazeta Lubuska 2001-08-18

Wiatraki pełne ryzyka

Elektrownie wiatrowe mają być masowo produkowane na terenie upadłych Zakładów Mechanicznych Gorzów, do wytwarzania podobnych urządzeń przymierza się w Kostrzyńsko - Słubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej zagraniczny inwestor. Pod Górzycą ma powstać tzw. park wiatraków, złożony z kilkudziesięciu elektrowni wiatrowych. Kilkunastu lubuskich przedsiębiorców poważnie myśli o uruchomieniu elektrowni wiatrowej, oczywiście w celach komercyjnych (...)

Droższy prąd z wiatru

- "Mamy obowiązek przyłączyć każdą małą elektrownię do sieci energetycznej, lecz nie mamy bezwzględnego obowiązku kupowania produkowanej przez nią energii - Wyjaśnia Henryk Szałek, prezes Zakładu Energetycznego w Gorzowie. - Tym bardziej, że ta energia jest o wiele droższa od pochodzącej ze ˇródeł konwencjonalnych. Mimo to zaopatrujemy się w małych elektrowniach wodnych i dwóch wiatrakach." (...)

Prezes ZE w Gorzowie H. Szałek mówi wprost: za megawatogodzinę z małych elektrowni wodnych i dwóch wiatraków w Dębnie płacą 246 zł, podczas gdy za to samo z konwencjonalnej elektrowni - tylko 100 zł. Kupują więc w małych elektrowniach ze stratą tylko tyle, do ile zobowiązuje ich państwo. Zakupy ponad obowiązkowy limit byłyby działaniem na szkodę interesów spółki.

Wygrają tańsi i pewni

Umowy na dostawę energii w przyszłym roku, również ze ˇródeł niekonwencjonalnych, są właśnie negocjowane. W przypadku ZE w Gorzowie zajmuje się tym Zachodnie Konsorcjum Energetyczne, utworzone przez zakłady m. in. w Gorzowie, Poznaniu i Szczecinie. Przy zakupie prądu z małych elektrowni konsorcjum bierze pod uwagę nie tylko cenę, ale i ilości dostarczanego prądu i pewność dostaw. Ta ostatnia - w przypadku elektrowni wiatrowych - jest zaś mocno ryzykowna.

- "Firmy i ludzie decydujący się na uruchomienie elektrowni wiatrowych powinni pamiętać, że żaden zakład energetyczny nie kupi droższego prądu ponad to co musi - podsumowuje prezes H. Szałek - Nie mają oni zatem gwarancji, że sprzedadzą na pniu wszystko, co wyprodukują. Być może część energii uda się sprzedać za pośrednictwem tzw. giełdy zielonej energii do innego województwa. Mimo ingerencji państwa sprzedaż energii podlega prawom rynkowym. I tak będzie w przyszłości, gdy udział energii ze ˇródeł odnawialnych będzie ciągle wzrastał.

 

Głos Pomorza 2001-08-16

Siłownie wiatrowe w modzie

Południowy Koncern Energetyczny (PKE) SA - największy w Polsce producent energii - rozważa budowę siłowni wiatrowej. Są trzy warianty mocy siłowni wiatrowej: 5, 40-50 lub 120 megawatów. PKE bierze pod uwagę kilka lokalizacji ewentualnej inwestycji, m. in. środkowy pas wybrzeża. Zamiar budowy siłowni związany jest z dostosowaniem się Polski do norm Unii Europejskiej, gdzie określona część energii pochodzić musi ze ˇródeł odnawialnych. Decyzja, czy i kiedy koncern zdecyduje się na budowę siłowni wiatrowej, zależy głównie od rozwiązania problemu zbytu energii ze ˇródeł odnawialnych w Polsce. Obecnie zakłady energetyczne niechętnie kupują "zieloną" energię, ponieważ jest droższa od tradycyjnej nawet dwukrotnie. Jak podał PKE, Międzynarodowa Agencja Energii szacuje, że za około 20 lat mniej więcej 10 procent światowej produkcji energii pochodzić będzie z siłowni wiatrowych

 

Trybuna 2001-08-13

Energia nie tylko z węgla

Rozmowa z Janem Kurpem, prezesem Zarządu Południowego Koncernu Energetycznego S.A.

W prasie pojawiło się ogłoszenie, że PKE S.A. szuka wykonawcy farm wiatrowych. Czyżby - mimo wcześniejszych deklaracji Pana Prezesa - był to odwrót od węgla kamiennego?

(...) W PKE S.A. patrzymy w przyszłość, z uwagą obserwujemy, co dzieje się na świecie, w Europie. A już za zachodnią granicą - w Niemczech - farmy wiatrowe powstają jedna za drugą. Międzynarodowa Agencja Energii oszacowała, że za 20 lat 10 procent wytwarzanej na świecie energii powstanie w elektrowniach wiatrowych. Na świecie zainstalowano już 20 tysięcy "wiatrowych" megawatów, zaś tylko w Niemczech - prawie siedem tysięcy. Nasz kraj, aspirujący do Unii Europejskiej, wkrótce będzie musiał wytwarzać, zgodnie z przyjętymi przez rząd "założeniami polityki energetycznej Polski do roku 2020", około 10 - 12 procent energii w tak zwanych odnawialnych ˇródłach. Dlatego łatwo zrozumieć, że wzbogacenie oferty koncernu o energię wiatrową jest przemyślanym posunięciem.

Czy na Śląsku lub w zachodniej Małopolsce, gdzie pracuje siedem elektrowni koncernu, wieją aż tak silne wiatry, aby przedsięwzięcie było opłacalne?

Bierzemy pod uwagę różne warianty lokalizacji. W warunkach przetargu poinformowaliśmy, że rozważamy budowę farmy w trzech wariantach mocy: 5, 40-50 lub 120 MW. Najlepsze obszary na tego typu inwestycje to naszym zdaniem: Opolszczyzna, region południowo - wschodni, środkowe wybrzeże lub Suwalszczyzna. Czekamy, co zaproponują oferenci (...)

Czy warto inwestować w rozwój macy w sytuacji, gdy na rynku jest za dużo energii?

Taka sytuacja nie potrwa wiecznie. Prognozy przewidują, że już za kilka lat popyt na energię przewyższy podaż. Nasze inwestycje akurat odpowiedzą na zwiększone zapotrzebowanie rynku (...)

 

Głos Koszliński 03.08.2001

Miliony w wiatrakach

Wokolicach Sianowa mogą stanąć elektrownie wiatrowe - zadecydowali radni, zmieniając plan zagospodarowania przestrzennego. Teraz trzeba tylko znaleˇć firmę, która w nie zainwestuje, l władza, i mieszkańcy chcą, by stało się to jak najszybciej. Dlaczego? Bo stoją za tym duże pieniądze.

- Zasada jest prosta - wyjaśnia Andrzej Jankowiak, burmistrz. - Od każdej turbiny wiatrowej trzeba zaplacić podatek w wysokości jednego procenta wartości i to co roku. Z ostrożnych kalkulacji wynika, że w okolicach można by postawić około 30 wiatraków. Każdy z nich wart jest osiem milionów złotych. -Rachunek jest prosty: 3,2 miliona więcej w samorządowym budżecie - podlicza burmistrz. - A to oznacza wiele inwestycji, na które nie dostalibyśmy pieniędzy z państwowej kasy.

Na elektrowniach mogliby zyskać lokalni przedsiębiorcy i rolnicy. - Gdy będziemy podpisywać umowę już z konkretną firmą, zażądamy, by te prace, które nie wymagają specjalnych umiejętności, wykonywali pracownicy z gminy - podkreśla A. Jankowiak. Zysk rolników to opłaty za dzierżawę ziemi pod wiatraki. Ile gospodarz mógłby na tym zarobić, nie wiadomo. Jedno jest pewne wynajmowanie ziemi pod elektrownie to stałe ˇródło dochodu, bo umowy podpisuje się na 20, 30 lat.

Władze gminy prowadzą już rozmowy z ewentualnym inwestorem. - Za wcześnie, żeby mówić o szcze-golach - komentuje burmistrz, (ab)

 

Kurier Szczeciński, 2001-08-02

Największe w Europie

Komu energia z wiatraków?

Darłowo. Gmina ma być europejską stolicą ekologicznej energii. Do końca sierpnia uruchomione zostaną trzy największe na starym kontynencie wiatraki. Ich wielkość nie wszystkim jednak przypadła do gustu. Piloci śmigłowców z jednostki w Darłówku mówią, że wiatraki przeszkadzają w lądowaniu.

Jeden z wielkiej trójki gigantów już stoi w Cisowie. Łącznie ze skrzydłami ma 120 metrów wysokości. Pod koniec sierpnia dołączą do niego dwa pozostałe. Każdy będzie wytwarzał dwa megawaty energii elektrycznej na dobę. Koszt wiatrowego olbrzyma to 1 milion dolarów.

- Codziennie prąd z jednego wiatraka może zasilić około setki gospodarstw rolnych - mówi Krystian Stachowiak, prezes zarządu firmy Energia - Eco ze Szczecina, która stawia w Cisowie wiatraki. - W paˇdzierniku mamy zamiar postawić kolejne 6 elektrowni. Są jednak problemy. Zakłady energetyczne nie kwapią się, aby odkupywać wytwarzaną przez nas energię.

- W tym roku zakłady energetyczne muszą wykupić od właścicieli wiatraków 2,4 procent całkowitego zapotrzebowania na energię - mówi Jolanta Szewczyk, rzecznik prasowy Zakładu Energetycznego w Koszalinie - Nasz zakład limit na rok 2001 już wyczerpał. W Polsce są 33 ZE, więc istnieje możliwość, że to one zainteresują się niekonwencjonalną energią. Co roku limity te będą coraz większe, jednak przy tak dużej liczbie wiatraków może dojść do wstrzymania zakupu energii.

Prąd pochodzący z niekonwencjonalnych ˇródeł jest o kilka procent droższy od normalnego. W skrajnym przypadku może dojść do sytuacji, że mieszkańcy okolic, w których stoją wiatraki, będą otrzymywali wyższe rachunki za zużytą energię.

Entuzjazmu wobec farm wiatrowych nie podzielają też wojskowi.

- Wiatraki stanęły dokładnie na torze powietrznym służącym do lądowania - mówi kapitan Zbigniew Suchodolski, oficer prasowy 2 Dywizjonu Lotnictwa w Darłówku. - Nawet miejscowi piloci, którzy dobrze znają lotnisko, mają problemy z lądowaniem, a co dopiero powiedzieć o innych. Niestety, już nic się nie da zrobić.

Głos Pomorza 2001-08-01

Energia czysta i tania, a rachunki bez zmian

Nieopodal Darłowa zmontowano już pierwszy z planowanych dziesięciu, największych w Europie, wiatraków kolejnej w tym rejonie elektrowni wiatrowej

Elektrownię wiatrową we wsi Cisowo buduje szczecińska firma Energia - Eco. Każdy z 9 wiatraków ma mieć moc dwóch megawatów, co oznacza, że mógłby dostarczać prąd do 200 domków jednorodzinnych. Wszystkie razem będą ponoć w stanie zaspokoić zapotrzebowanie na energię elektryczną miasteczka liczącego 22 tys. mieszkańców.

- Koszt jednego urządzenia to kwota rzędu 8 milionów złotych - mówi Krystian Stachowiak, prezes Energii - Eco. - Przewidywany czas zwrotu inwestycji wynosi 6 - 7 lat. Czas ten zależy od tego, jak chętnie zakłady energetyczne będą kupować prąd z elektrowni wiatrowych. Na razie są niechętne.

Polskie prawo wymaga od zakładów energetycznych, by 2,4 proc. energii sprzedawanej przez nie pochodziło ze ˇródeł odnawialnych (woda, wiatr). Z roku na rok wskaˇnik ten ma rosnąć, by w 2010 roku wynieść 7,5 proc. (obecnie ok. 1,93 proc.)

Odbiorcy wiatrowej energii nie mogą na razie liczyć na niższe rachunki za prąd. Chociaż ten wytwarzany przez wiatraki jest tańszy, to zakłady energetyczne, mające monopol na obrót energią, nie chcą obniżać cen.

Inwestorzy budujący siłownie wiatrowe upodobali sobie okolice Darłowa. Jak się okazuje, panują tu warunki naturalne, gwarantujące wysoką opłacalność przedsięwzięcia.

 

Strona główna | Oferta | Media | Katalog firm | Artykuły | Poradnik | Technika | Ekonomia | Ekologia | Prawo | Farmy | Galerie

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Created by Paweł Premicz 2000-2006 KVM