|
Sierpień 2005
CIRE - 22.08.2005
Nie trzeba będzie malować śmigieł
elektrowni wiatrowych
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 25
czerwca 2003r. w sprawie sposobu zgłaszania oraz znakowania przeszkód
lotniczych, istnieje obowiązek malowania kolorem pomarańczowym
lub czerwonym 1/3 łopaty śmigła elektrowni wiatrowych. Polska
Izba Gospodarcza Energii Odnawialnej (PIGEO) walczy o zmianę
tych przepisów.
Według Izby, tak pomalowane łopaty elektrowni powodują dodatkowe
zeszpecenie krajobrazu, co może powodować niechęć lokalnych społeczności
do energetyki wiatrowej. Ponadto malowanie tak dużej powierzchni
skrzydeł nie pozostaje bez wpływu na wzrost i tak ogromnych kosztów
budowy elektrowni wiatrowych.
Dzięki interwencji PIGEO w Ministerstwie
Infrastruktury, Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, Ministerstwie Gospodarki
i Pracy oraz Ministerstwie Środowiska oraz wsparciu działań przez
Towarzystwo Wspierania Elektrowni
Wiatrowych Vis Venti, został
powołany w ULC zespół ekspertów, którego zadaniem jest przygotowanie
nowelizacji wskazanych przez Izbę przepisów. Przedstawiciele
Izby biorą udział w pracach zespołu.
Gazeta Wyborcza -
Trójmiasto 04.08.2005
Pod Puckiem nie chcą
elektrowni wiatrowych
Blisko 400 mieszkańców nie chce, by postawiono elektrownie
wiatrowe. Listy protestacyjne z podpisami mieszkańców Werblini,
Starzyna i Starzyńskiego Dworu trafiły do wójta gminy Puck
Tadeusza Puszkarczuka - napisał lokalny dodatek Gazety Wyborczej.
- Nie wiem, czy wszyscy wiedzą, przeciwko czemu zaprotestowali
- mówi Puszkarczuk. - W czwartek spotkam się z mieszkańcami
i wytłumaczę im, że straszenie wiatrakami to demagogia. Mam
ekspertyzy profesorów, że wiatraki nie są szkodliwe. Puszkarczuk
trafił na twardego przeciwnika - Szymona Gutkowskiego, właściciela
jednej z trzech największych firm reklamowych w Warszawie.
- Elektrownie wiatrowe nie są tak przyjazne dla środowiska,
jak się u nas uważa - mówi Gutkowski. - W Europie Zachodniej
już to zrozumiano, są poważne ograniczenia dla tego typu inwestycji.
Dysponuję odpowiednimi ekspertyzami, które to potwierdzają.
Część mieszkańców straciła do wójta zaufanie, bo o planach
budowy parku elektrowni dowiedzieli się dopiero dzięki Gutkowskiemu
- zaledwie kilka dni przed upływem terminu, który pozwalał
na składanie protestów. Wójt nawet nie zamierzał poinformować
o tym sołtysów.
Urząd Gminy Puck broni się, że informację
podał - w jednym ogłoszeniu prasowym i na stronie internetowej.
W sierpniu 13 potężnych "wiatraków", wysokich na
128 m, ma stanąć pod Gnieżdżewem, na północny zachód od Pucka.
Oprotestowana przez mieszkańców inwestycja pod Starzynem
miałaby liczyć co najmniej tyle samo elektrowni wiatrowych.
|