|
Posłowie odrzucili strategię
Totalnej krytyce poddali posłowie "Strategię
rozwoju energetyki odnawialnej" opracowaną w Ministerstwie Środowiska.
Rządowy dokument został odrzucony większością głosów. Powód -
strategia nie jest konkretna.
Pięć godzin trwała dyskusja w Sejmowej Komisji
Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa nad opracowaną
we wrześniu 2000 r. "Strategią". Powstała ona jako odpowiedz rządu
na rezolucję Sejmu w sprawie wzrostu wykorzystania energii z takich
zródeł, jak wiatr, słońce, biomasa, biogaz, geotermia oraz rzeki.
Jest kilka powodów, dla których "Strategia" musiała powstać. Unia
Europejska w Białej Księdze nałożyła na kraje kandydujące wymóg
wykorzystania energii z czystych zródeł na poziomie 12 proc. w
2010 r. (dziś mówi się o 24 proc.), nasz kraj jest zobowiązany
do obniżenia emisji dwutlenku węgla zgodnie z zaleceniami protokołu
z Kioto.
Podstawowym zarzutem skierowanym do autorów
"Strategii" jest to, że dokument nie zawiera programu wykonawczego
w różnych skalach czasowych. Pominięte zostały mechanizmy znajdujące
się w gestii ministra finansów, jak zwolnienia z cła i podatku
granicznego urządzeń do wykorzystywania odnawialnych zródeł energii,
zwolnienia z podatku przedsiębiorców podejmujących w Polsce tego
typu inwestycję. "Strategia" nie precyzuje, kto byłby dysponentem
środków publicznych (200-300 mln zł rocznie) niezbędnych do rozwoju
OZE i nie daje żadnej gwarancji, że znajdą się one w budżecie.
Krajowa Agencja Poszanowania Energii stwierdziła,
że w dokumencie rządowym nie powinny być przytaczane bariery utrudniające
rozwój odnawialnych zródeł energii - bo te są powszechnie znane,
lecz program działań na rzecz ich przezwyciężenia. "Przygotowany
dokument nie spełnia wymogów stawianych strategiom rządowym. Jest
napisany w formie zbioru informacji i danych, czasem nieprawdziwych.
Jego konstrukcja jest niezbyt jasna i spójna" - podaje KAPE.
Program rozwoju energetyki odnawialnej jest
zagadnieniem gospodarczym, powinien angażować inne resorty: gospodarki,
rolnictwa, finansów, nauki, ochrony środowiska, a także pracy
- mówili posłowie. Na posiedzenie sejmowej komisji nikt jednak
z Ministerstwa Gospodarki i innych resortów nie przybył. "Strategii"
bronił wiceminister środowiska Marek Michalik; mówił, że jesteśmy
jedynym kraje w Europie Środkowowschodniej, który przyjął taki
program i zamierza go realizować.
Krystyna Forowicz - Rzeczpospolita
|